Strona G堯wna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdj耩

PIONIERZY

Kontakt
Artyku造:
Jan W這darek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
O鈔odki
R荅NE
Statystyka
Odwiedzi這 nas:
4399645
os鏏.
Oni s z nami:
Pu趾ownik kontra przemytnicy. Autor: Jan W這darek

JAK TO BYΜ KIEDY

Do po這wy lat 80-tych nie mo積a by這 篡 z samej kulturystyki, a uprawianie jej na wyczynowym poziomie wi您a這 si ze znacznymi kosztami, za nagrody za zwyci瘰two, nawet na mistrzowskich zawodach, by造 bardzo skromne - przewa積ie kryszta這wy wazonik z plakietk lub przeceniona torba sportowa. Nawet Ci z mistrz闚, kt鏎zy byli instruktorami 獞icze si這wych zarabiali w tym fachu niewiele, bo miesi璚znie oko這 po這w 鈔edniego miesi璚znego wynagrodzenia w kraju.

Nadzieje na lepsz przysz這嗆 dawa豉 gospodarka rynkowa, rodz帷a si w drugiej po這wie lat osiemdziesi徠ych i popularyzuj帷a has這 „bierzmy sprawy w swoje r璚e”. Wzi瘭i je te kultury軼i. Niekt鏎zy na wiele lat przedtem...
W latach 60-tych i 70-tych czo這wi kultury軼i byli na og馧 ma這 wymagaj帷y. Cieszyli si, 瞠 w og鏊e mogli uprawia swoj ukochan dyscyplin i rywalizowa w zawodach z kolegami. Nie mieli marze robienia kariery w kulturystyce i utrzymywania si z niej. Kulturystyk traktowali jako sportow przygod. Swoj przysz這嗆 widzieli w nauce i pracy.

Nieraz wyje盥瘸li za granic na zawody, ale tylko do kraj闚 socjalistycznych. Tam kupowali co dla siebie lub swoich najbli窺zych, ale nie zawsze wystarcza豉 niewielka suma pieni璠zy z przyznanej im diety wyjazdowej. Musieli wi璚 kombinowa, kupuj帷 na „czarnym rynku” troch socjalistycznej waluty lub zabiera dla braci kulturyst闚 „upominki” stanowi帷e tzw. towar wymienny.

Nasi mistrzowie szczeg鏊nie chwalili sobie wyjazdy do ZSRR. Tam byli zawsze przyjmowani go軼inie i z wielkimi honorami, a organizatorzy zawod闚 (organizacje komsomolskie) dbali o to, aby naszym mistrzom niczego nie brakowa這. Startowali w silnej obsadzie, a mieszkali w dobrych hotelach, gdzie serwowano im urozmaicone i po篡wne posi趾i. Mieli te zapewnion rozrywk w m這dzie穎wych klubach tanecznych. Nie bez znaczenia dla dobrego nastroju by這 r闚nie to, 瞠 rosyjscy celnicy na og馧 nie przegl康ali baga篡 kulturystycznych ekip, a je郵i ju, to z ojcowsk wyrozumia這軼i.
Prawd jest, 瞠 ilo嗆 i warto嗆 tego, co nasi przewozili, by豉 niewielka i nie istnia造 obawy, 瞠 rosyjskie srogie s逝瘺y graniczne mia造by podstaw „szarpa” naszych mistrz闚. Sielanka trwa豉 do czasu...


W 1969 r. polskie w豉dze kulturystyczne postanowi造, 瞠 po mi璠zynarodowych zawodach w Sopocie nasi najlepsi kultury軼i, w nagrod i w ramach wizyty przyja幡i, wezm udzia w du篡ch i presti穎wych zawodach w Wilnie, organizowanych tam z wielkim rozmachem z okazji jubileuszowej rocznicy powstania miasta.
Do tych zawod闚 szykowali si mistrzowie 闚czesnej Czechos這wacji, maj帷y ju sukcesy na mistrzostwach Europy i 鈍iata oraz najlepsi zawodnicy z W璕ier, NRD, Bu貪arii i z ca貫go ZSRR - w sumie oko這 180 zawodnik闚. Nasi te mieli szans na sukces, gdy ich mocn stron by造 konkurencje si這we, kt鏎e wtedy obowi您ywa造 w kulturystyce, wi璚 przed tymi zawodami ostro trenowali nawet podci庵anie na dr捫ku, kt鏎e by這 jedn z obowi您uj帷ych konkurencji tych zawod闚.

Informacj o tym, co kto chcia sobie kupi przy okazji tych zawod闚 wymienili mi璠zy sob dopiero w poci庵u. S豉womir Filipowicz (mieszkaj帷y obecnie w USA) i Jan W這darek chcieli kupi po aparacie fotograficznym „Zenit”, Wies豉w Wn瘯, Antoni Wojewoda i Stanis豉w Kowalski - radioodbiorniki tranzystorowe, a Krzysztof Polubiec: futrzan czapk i srebrn bransoletk dla narzeczonej. Najwi瘯sze plany handlowe mia mistrz Antoni Ko貫cki z υdzi (obecnie mieszka w Kanadzie), kt鏎y do przedzia逝 przytaszczy dwie wielkie i wypchane walizki, a swoj wypowiedzi wprowadzi wszystkich w zdumienie.
- Ch這paki, ja kupuj brylanty! Co tak wyba逝szacie ga造 ? W walizach mam 2 tysi帷e plastikowych damskich pask闚, kt鏎e wzi掖em w komis od kolegi producenta. S modne, czerwone ze z這t klamr. W Wilnie sprzedam je po 5 rubli za sztuk. To b璠zie 10 tysi璚y i wystarczy na 2 brylanty, kt鏎e sprzedam w υdzi., Z tego zwr鏂 d逝g w z這t闚kach kumplowi jako r闚nowarto嗆 pask闚 i jeszcze zostanie mi fortuna!


(Na zdj璚iu Antoni Ko貫cki, fot. Janusz Kreczmarski)

Na s逝chaczy pad blady strach. Przecie to zwyczajna kontrabanda! W ZSRR mo積a otrzyma za to co najmniej 2 lata „turmy”. I jakby co, to grozi jeszcze skandal polityczny, gdy jechali鄉y na zawody organizowane przez Komsomo.
Antek wcale si tym nie przej掖, mia wizj wzbogacenia si i to go uspokaja這:
- Teraz dla wszystkich zamawiam po butelce radzieckiego szampana, a p騧niej ka盥y z was zapakuje w swoich baga瘸ch po 100 pask闚, pozosta貫 ja przewo輳. Zapewniam was, 瞠 nikogo nie b璠 sprawdza, bo nasza ekipa, to sprawdzeni wielokrotnie mistrzowie!
Niech mu b璠zie, jak chce! S豉womir. Filipowicz, Krzysztof Polubiec, Antoni. Wojewoda i Jan W這darek przytakn瘭i. Kilkakrotnie ju startowali w Kraju Rad i celnicy nigdy mistrzom nie sprawdzali baga篡. Rosyjscy pogranicznicy byli w porz康ku. S豉wek Filipowicz, najlepszy nasz junior, zwany „polskim Frankiem Zanem” dowcipnie doda:
- By貫m ju kiedy na Syberii, wi璚 jak nas z豉pi, to poprosimy o zatrudnienie nas w syberyjskiej tajdze przy wyr瑿ie drzew, lub b璠ziemy polowa na wilki. Tam szybko wyrobimy sobie super - m瘰k krzep i celne oko!

Pech chcia, 瞠 w Grodnie na poci庵, kt鏎ym jechali nasi sportowcy, szykowa豉 si nie tylko ca豉 gromada celnik闚, ale r闚nie inne s逝瘺y, dla kt鏎ych mia to by okresowy sprawdzian skutecznego dzia豉nia, oceniany przez specjalist闚 z Moskwy. Szli jak buldo瞠ry i „trzepali” przedzia po przedziale, od pod這gi do sufitu, a podr騜nych nawet rozbierali do golasa. Doszli tak do przedzia逝 z naszymi zawodnikami, a tu wszyscy na luzie i w skowronkach. Nasz kierownik Aleksander Bondarczuk, silny punkt ekipy, nic nie wiedz帷y o „aferze paskowej”, biegle w豉daj帷y j瞛ykiem rosyjskim, przedstawi s逝瘺om cel naszej podr騜y, skromnie zaznaczaj帷, 瞠 jest prawie polityczny, gdy w豉dze wile雟kiego Komsomo逝 czekaj na nasz przyjazd.
Szef "trzepaczy", pu趾ownik o posturze zapa郾ika wagi ci篹kiej, po skrupulatnym wys逝chaniu mowy naszego „kamandzira”, powiedzia:
- Nu, w pariadku! Przepu軼i wszystkich, ale dla przyk豉du sprawdzi tylko jednego, 瞠by nikt nam nie zarzuci jakiego kumoterstwa!

Na wszystkich od razu pad blady strach, tylko nie na Antka. Deklaracj pu趾ownika przyj掖 Antek z u鄉iechem godnym mistrza. przemytnik闚 Niestety, ta pewno嗆 siebie go zgubi豉, poniewa pu趾ownik wybra do kontroli w豉郾ie jego. Jak na kulturyst. Normalnie to kulturysta wydawa si zbyt gruby.
I ju po chwili Antek w asy軼ie celnik闚 i kierownika ekipy opu軼i wagon, zabieraj帷 tylko podr璚z torb. Mia tak sporo szcz窷cia, poniewa pu趾ownik uda, 瞠 nie widzi jego wypchanej walizy, a zarazem pecha, bo na 篡czenie celnik闚 musia rozebra si do „roso逝” i straci bezpowrotnie 600 pask闚, kt鏎ymi by opasany. Dzi瘯i temu od razu zyska na sylwetce.

Po ujawnieniu tego Antkowego „przemytu” wszystkim zrobi這 si gor帷o. S康zili鄉y, 瞠 nasz kierownik b璠zie musia zap豉ci du膨 kar pieni篹n, natomiast Antka trzeba b璠zie odes豉 z powrotem do υdzi. Zanosi這 si te na to, 瞠 pozostali cz這nkowie b璠 mieli za chwile rozbebeszone baga瞠, a mo瞠 nawet osobist rewizj. Istna katastrofa! Wizja 瘸rt闚 S豉wka. Filipowicza mog豉 si urealni!
Wszyscy musieli opu軼i poci庵 i czeka, a tymczasem poci庵 odjecha bez nich.
Na szcz窷cie kierownik naszej ekipy okaza si wielkim znawc radzieckich obyczaj闚. Zatelefonowa z miejsca postoju do wile雟kich w豉dz, a one do pu趾ownika, przekonuj帷 go, 瞠 zawody wa積iejsze s od pask闚, a zawody bez polskiej reprezentacji strac na warto軼i. Ale co robi, kiedy po poci庵u pozosta這 ju tylko wspomnienie?
Ot騜 w豉dza polityczna zarz康zi豉, 瞠 polski „mistrz przemytu”; wraz z ca陰 ekip ma dalej jecha, tyle 瞠 prywatnymi taks闚kami na koszt pogranicznik闚, kt鏎zy o鄉ielili si dokona rewizji. I tak si sta這.

W dwie godziny po przyje寮zie do Wilna nasza ekipa w pe軟ym komplecie wyst徙i豉 przed sal wype軟ion do ostatniego miejsca. Nast徙i entuzjastyczny pokaz si造 i mi窷ni pod patronatem Komsomo逝. By造 owacje i pami徠kowe zdj璚ia z 豉dnymi komsomo趾ami na tle portret闚 wodz闚 rewolucji. Jak si okaza這 p騧niej zdj璚ia mia造 swoj warto嗆, i to wcale nie byle jak.

Nast瘼nego dnia odby si ju nie pokaz, ale prawdziwe zawody, na kt鏎ych nasi nie幢e wypadli: S豉womir Filipowicz, Antoni Ko貫cki, Jan W這darek i Wies豉w Wn瘯 zdobyli medale, a pozostali doszli do fina逝 w swoich kategoriach. P騧niej odby si bankiet i ta鎍e do p馧nocy, a rano, zaraz po 郾iadaniu wszyscy ruszyli zwiedza miasto, a g堯wnie sklepy. Ka盥y kupi sobie upragniony przedmiot, natomiast Antek Ko貫cki, maj帷 jeszcze do zbycia 1400 czerwonych pask闚 (bo 600 straci podczas rewizji), wybra si na miejscowy bazar, a tam spotka這 go jednak dalsze niepowodzenie. Owszem, ogl康aj帷ych przemycony towar by這 wielu, ale niewielu cokolwiek kupi這 i to tylko po jednym rublu za sztuk.

Do Polski Antek wraca z 1300 paskami, wi璚 zn闚 poprosi koleg闚, aby zaopiekowali si cz窷ci jego „;towaru”. Nie wypada這 odm闚i nieszcz窷nikowi.
Zbli瘸這 si Grodno. Kierownik ekipy mia z貫 przeczucia, wi璚 pospiesznie zebra od zawodnik闚 ich medale, komsomolskie dyplomy i pami徠kowe zdj璚ia na tle portretu Wodza Rewolucji, aby z貫 duchy odp璠zi.

Niestety, „z貫 duchy” by造 nie do zdarcia. Trzeba mie wyj徠kowego pecha, 瞠by trafi drugi raz na graniczn speckontrol i znanego nam ju pu趾ownika. Oczywi軼ie bardzo si ucieszy, jak tylko nas zobaczy. Wypyta szczeg馧owo o zawody i obejrza trofea zebrane przez naszego kierownika. Pogratulowa sukces闚, a do osobistej kontroli zabra... tylko Antka, kt鏎y zn闚 wygl康a jak wielki b彗: gruby w pasie, raczej jak emerytowany biznesmen, a nie kulturysta.

Jak pech, to pech! I tym razem celnicy znale幢i u niego 600 pask闚. Pu趾ownik 鄉ia do rozpuku, o ma這 czkawki nie dosta. Na koniec poklepa Antka po plecach i powiedzia mu, 瞠 jest czarodziejem, bo w obie strony przewozi to samo...
- Wwozi i traci, powraca i zn闚 je ma! Wykrzykn掖 ubawiony. - Wi璚 te je straci, a pieni璠zy nie ma!
Machn掖 r瘯 na po瞠gnanie, wcale nie trac帷 weso貫go nastroju, a my swobodnie wjechali鄉y do Polski, „ratuj帷” Antkowi 700 czerwonych pask闚 z tego, co przy nas zosta這.

W Warszawie na po瞠gnanie nasi mistrzowie wypili kwas chlebowy, kt鏎y w butelkach dostali na drog, oraz zrobili sobie pami徠kowe zdj璚ia przemyconym aparatem „Zenit”.

Uczestniczy wyjazdu jeszcze przez kilka lat spotykali si na r騜nych zawodach mi璠zynarodowych i krajowych, startowa te w nich Antek, ale nigdy ju nie chcia rozmawia o swoim wile雟kiem „interesie” ani te o 瘸dnej innej fortunie. Pod koniec lat siedemdziesi徠ych wyjecha na sta貫 do Kanady i tam dalej 獞iczy dla zdrowia albo, kto wie, mo瞠 robi tam dobry biznes? /
Autor: Jan W這darek Maj 2004 r.

Rej 42/JW. – 2/07.04.2010
Ostatnia aktualizacja 26 kwietnia 2010 r. godz. 11:13


Nie nale篡 rozpoczyna treningu si這wego pod wp造wem 鈔odk闚 dopinguj帷ych i odurzaj帷ych. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i 獞icze nale篡 si skonsultowa z lekarzem. Autorzy i w豉軼iciel strony JWIP.PL nie ponosz jakiejkolwiek odpowiedzialno軼i za skutki dzia豉 wynikaj帷ych bezpo鈔ednio lub po鈔ednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artyku造
Spotkanie z ambas...
Zmar Antoni Ko貫...
Pozdrowienia z wa...
Przemys豉w Kwiatk...
Stawia貫m na wsze...
Flesz
Daniel Pasternak, 2009 r.
Daniel Pasternak, 2009 r.
GO列IE
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionier闚



















































Je瞠li na tej stronie widzisz b陰d, napisz do nas.

Jan W這darek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | O鈔odki | R荅NE