Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4754756
osób.
Oni są z nami:
Po śladach kalokageth, Gene Shue. Aut. St. Zakrzewski


Fot. ze zbioru S.Z.

Jest rok 1960, Shuey liczy zaledwie 26 lat, a już ma swoim koncie tytuł „Mr America”, studia uniwersyteckie i dobrze zapowiadający się start aktora teatralnego. Imponuje wszechstronnością wieloboju i wielkim talentem artystycznym. Jest przy tym chyba jedynym z najharmonijniej zbudowanych sportowców wszystkich czasów. Z zawodu jest architektem, z zamiłowania aktorem teatralnym i telewizyjnym. Występuję regularnie w „Dallas Little Theatrer”. Zabłysnął w sztukach „Start 17”, „Tramwaj zwany pożądaniem” i „piknik”.

W przededniu zdobycia tytułu „Mr America” występował w telewizji jako aktor, a dzień po zdobyciu zaszczytnego tytułu oczarował telewidzów pięknym programem kulturystycznym, w którym demonstrował swoją sprawność i artyzm pozowania. Natychmiast zarzucono go szeregiem bardzo nęcących ofert – telewizji, varietes i filmu. Jaką drogę obierze, trudno przewidzieć: czeka go wielka kariera wielka fortuna? Róznokolorowe neony Broadway’u coraz mocniej i jaśniej reklamują Gene Shuey’a.


Zawodnik ten jest wybitnym reprezentantem zarysowującego się również w Stanach Zjednoczonych nowego kierunku w kulturystyce: siły, harmonii, piękna, w miejsce dawnych – wysoko wtedy punktowanych – przerostów mięśniowych, z którymi się można by spotkać u Jacka Delingera, Clarence Rossa i wielu innych.

Gene Shuey zajmuje się kulturystyka od pięciu lat. Zabrał się do niej stosunkowo późno( w 21 roku życia), by poprawić swoją budowę i siłę oraz pozbyć się stałych dolegliwości w okolicy krzyża. Lekarz zalecił mu lekki ruch… Stopniowo, stopniowo tak rozsmakował się w kulturystyce, że po pięciu latach zdobył w niej tytuł mistrzowski.

Rozpoczął – rzecz jasna – od bardo łatwych ćwiczeń, z tygodnia na tydzień zwiększał bardzo ostrożnie ilość ruchów, a później obciążenie i ich intensywność.
"Nie ma nic gorszego – powiedział Gene – jak zbyt wielkie obciążenie w treningu. Mówię to wszystkim początkującym. Cierpliwość musi charakteryzować każdego, kto chce dojść do dobrych rezultatów. Nie spieszyć się z osiąganiem wyników. Powoli, bardzo nawet wolno wspinać się, szczebel po szczeblu, do coraz lepszego rozwoju mięśni i sylwetki. Troszczyć się o jak największą obszerność ruchu. Nie przykracać mięśni. Pamiętać o sportach uzupełniających: grach, pływaniu, lekkiej atletyce”.


Fot ze zbioru S.Z.

Oto przestrogi Gena Shuey’a; skierowane do tych, którzy drogą ćwiczeń z wielkim obciążeniem pragną jak najprędzej dojść do wielkich rezultatów, co nieraz kończy się tragicznie. „Spiesz się powoli” – oto maksyma obowiązująca przede wszystkim w kulturystyce ( naturalnej – przyp. j.w.).

Gene Shuey dopiero po czterech miesiącach, dobrego ogólnego przygotowania hantlami przystąpił do ćwiczeń ze sztangą i sztangielkami. Po roku włączył do treningu ćwiczenia typu: podciągania na drążku, przysiady itp. (są zdjęcia – przyp. j.w.). To był jego trening podstawowy trzy razy w tygodniu. Od czasu do czasu urozmaicał go innymi ćwiczeniami lub zwracał szczególną uwagę na mięśnie nienadążające z rozwojem za innymi. Chodziło mu zawsze o właściwe proporcje w budowie ciała.

Jeden lub w dnia w tygodniu (1, 5 – 2 godzin) poświęcał na sporty uzupełniające, traktując je, jako rozrywkę, zabawę. W ostatnim roku treningu, zastosował nową metodę, polegająca na zwiększaniu obciążenia po każdej serii ( ciężar sztangi zwiększał o 5 kg, sztangielek o 2,5 kg). Metoda bardzo trudna i intensywna, która jednak doprowadziła Shuey’a - zawodnika starannie przygotowanego – do wyżyn mistrzowskich.

Oto wymiary Shuey’a, w wieku 21 lat oraz 25 lat:
Wzrost - 174 cm/183 cm,
Waga - 62kg/ 88,5 kg,
Klatka piersiowa 104 cm / 128 cm,
Biceps - 29 cm / 45 cm,
Udo - 50 cm / 63 cm,
Kark - 30,5 cm / 40 cm.

W tym czasie poprawił swoje wyniki: wyciskanie sztangi w leżeniu z 53 kg na 192 kg, wyciskanie sztangi zza karku z 35 kg na 97, 5 kg.
Autor: Stanisław Zakrzewski ( 1907 – 1972),

Od JWIP.PL.
Powyższy artykuł, ukazał się drukiem 1962 r., w ramach cyklu: „Przez SPORT DLA WSZYSTKICH do zdrowia sprawności siły i piękna”. Obecnie może on być ikoną dla naturalnych kulturystów, bowiem potwierdza, że bez anabolików i innych farmaceutycznych środków można treningiem siłowym bez większego trudu zbudować ładnie umięśnioną sylwetkę. Pamiętaj: „Spiesz się powoli”!
Rej.49/ sylwetki – 5/ 1.05.2010

Ostatnia aktualizacja 15.05.2010 godz. 21:05
Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Rewelacyjne ćwic...
Spotkanie z ambas...
Zmarł Antoni Kołe...
Pozdrowienia z wa...
Przemysław Kwiatk...
Flesz
Chiny. Beijing
Chiny. Beijing
DARIUSZ PACAK PODRÓŻE KSZTAŁCĄ
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE