Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4207665
osób.
Oni są z nami:
Jerzy Pachocki - mocna pięść. Autor: Jan Włodarek

Na zdjęciu: Jerzy Pachocki w 1963 r.,fot. z jego arch.

Z cyklu: Osoby i wydarzenia, które trudno zapomnieć.

Nie lada szermierzem na pięści był Jerzy Pachocki, jeden z najwszechstronniejszych kulturystów lat sześćdziesiątych. Jeden z jego wyczynów – poskromienie największego bandziora Buska – Zdroju i okolic, opisała nawet prasa kielecka.


W roku 1967 w wigilijny mroźny dzień, od rana był w podróży, wracał z pracy do domu. W Busku – Zdroju miał przesiadkę na autobus, więc przerwę w podróży chciał wykorzystać na posiłek, w jedynej późnym wieczorem otwartej w mieście knajpie. W tej spelunie z wyszynkiem wódki i piwa, z dodatkiem firmowego bigosu spokojnie stanął w długiej kolejce, cierpliwie czekając na upragnioną gorącą herbatę z cytryną.
Ciąg dalszy relacjonuję na poły za gazetą, na poły za opowieścią Jurka.

- Drzwi z hukiem otworzyły się na oścież i w oparach zimowego powietrza ukazał się potężny osobnik, na oko ważący 140 kg, postrach miasta. Od samego progu wrzasnął „sp.....chamy” i zaczął brutalnie usuwać z kolejki stojących za mną przestraszonych ludzi. Kątem oka widziałem, jak większość z nich padała na ziemię po jego potężnych uderzeniach lub kopniakach. Kosił i krzyczał „dawać wódkę”. Sytuacja była groźna. Zdążyłem pomyśleć, że nic nie zjem, ale w gębę mogę dostać. Nagle na swojej szyi poczułem jego oddech i usłyszałem ryk: „Ty ch... złaź z drogi! Instynktownie się uchyliłem, a jednocześnie otrzymałem silny cios w bark. Tylko dzięki balustradzie baru nie zwaliłem się z nóg. Moja reakcja była błyskawiczna. Zrobiłem skręt na prawej nodze i lewą pieścią z całą mocą walnąłem olbrzyma w jego podbródek. Zachwiał się, poprawiłem nogą w jego kolano. Padł na najbliższy stolik, przewracając się razem z nim jak rażony piorunem.



Na zdjęciu: Jerzy w 2010 r., fot. Jan Włodarek

Zapanowała cisza, tylko barmanka głośno powiedziała: „nareszcie ktoś dał radę temu bandziorowi, którego bali się nawet milicjanci”.
Jak on leżał, mnie spotkała nagroda. Dostałem kopiasty talerz bigosu, herbatkę z cytryną, a wszyscy 50- tkę wódki. Oczywiście, z wyjątkiem leżącego olbrzyma, po którego szybko przyjechał radiowóz.


Jurek za swój wyczyn ujęcia groźnego bandziora otrzymał podziękowanie od „władzy”, a dotychczasowy postrach Buska – wyrok 10 lat za wcześniejsze rozboje.
Autor: Jan Włodarek Listopad 2003 r.
Rej.154/ jw.- 24/2010.10.20
Ostatnia aktualizacja 2010.10.28 godz. 12:23



Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Grand Prix Tiumen, 1993 r.
Grand Prix Tiumen, 1993 r.
JEWGIENIJ KOŁTUN, ROSJA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE