Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4016518
osób.
Oni są z nami:
Żyjmy zdrowo. Autor: Rafał Wolski

(Rys. z arch.)

Moda na szybkie życie

W społeczeństwach państw zachodu od lat dominuje konsumpcjonizm i moda na „szybkie życie”. Polska zaś stara się usilnie odrobić zaległości i dorównać najbardziej rozwiniętym państwom Europy.
W dobie popkultury chcemy mieć „tu i teraz”, nie za jakiś czas, nie kiedyś, ale niemal natychmiast to, co jest masowo dostępne w krajach od lat funkcjonujących w kapitalizmie. Pomocne w realizacji naszych dążeń stało się tzw. „życia na kredyt”, charakterystyczne dla społeczeństw objętych drapieżnym kapitalizmem.

Kolejnym czynnikiem determinującym nasze życie jest „kult ciała”. Nie jest on nowy w historii człowieka. Społeczeństwa starożytnej Grecji i Rzymu również przykładały wielką wagę do piękna ciała ludzkiego. Obecnie sytuacja jest jednakże szczególna. Media, nazywane „czwartą władzą” mają ogromną siłę w propagowaniu mody na szczupłą i wysportowana sylwetkę. Moda na idealne ciało dotyka zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nadmiernie eksponowana lub źle pojmowana cielesność często prowadzi do patologii. W przypadku kobiet jest to np. anoreksja czy bulimia, w przypadku mężczyzn ucieczka w kulturystykę sterydową. Potrzeba wspomnianego „ tu i teraz” robi swoje i w kulturystyce. Dlatego też i nie brakuje amatorów „szybkich i sztucznych mięśni”. To oni są pożywką dla producentów suplementów, odżywek. Na rękę są też nielegalnym producentom lub sprzedawcom różnych, w sporcie zabronionych środków farmakologicznych.

Łykaj i trenuj

Przemysł produkujący suplementy jest dziś bardzo potężny i przynosi ogromne zyski. Marek Rabij, dziennikarz Newsweeka, pisze: do rzeczywistych zdrowotnych potrzeb Polaków i tych wykreowanych przez modę dodać trzeba stale rosnącą dostępność parafarmaceutyków (Newsweek, 2009).
Aby uzmysłowić sobie jak wielka jest fala tego zjawiska, posłużę się jednym przykładem.
W kraju jest kilka czasopism poświęconych kulturystyce. Takim programowo będącym w centrum tych niszowych wydawnictw jest miesięcznik o najdłuższym stażu na krajowym rynku. Jego właściciel stara się łączyć polską kulturystykę wyczynową z nowinkami tego, co można znaleźć w amerykańskich miesięcznikach dla „mięśniaków”, z dużym akcentem na zawodową kulturystykę. W nim w ostatnich latach o tym jak mają ćwiczyć początkujący lub o historii polskiej kulturystyki prawie nie ma! Oprócz artykułów na różne tematy (relacje z zawodów, plotki o kulturystach obojga płci, informacji dotyczących treningu, przeważnie na masę, diety i suplementacji, porad udzielanych przez krajowych mistrzów), nie zawsze wysokich lotów, znaczącą część poszczególnych numerów zajmują reklamy.

Przeglądając pisma od 2002 roku aż do 2009, łatwo zauważyć, że od ok. 30 do 40 proc. objętość danego numeru zajmują reklamy rozmaitych odżywek i suplementów. Artykuły przeplatane reklamami zachęcającymi do kupna tzw. najlepszych środków zwanych potocznie w środowisku kulturystów „cudownymi”, dodatkowo wspomagane zdjęciami czołowych kulturystów mają sugerować nierozerwalny związek kulturystyki, a szczególnie uzyskiwanych efektów treningowych z tymi produktami. Stwarza to dość dziwną sytuację, ponieważ „zaciemnia” rzeczywisty obraz prawdziwej kulturystyki, w tym rekreacyjnej. Wydaje się, że obecnie jakoby bez całej niezliczonej liczby suplementów i odżywek, kulturystyka nie ma racji bytu. Ci, co ćwiczą naturalną kulturystykę dobrze wiedzą, że jest odwrotnie. Z moich obserwacji mogę stwierdzić, że właśnie taka kulturystyka nie ma żadnych wartości wychowawczych czy socjalizacyjnych, gdyż pokazuje, że liczą się głównie odżywki i suplementy, które mają zastąpić ciężką pracę i wytrwałość, a przynajmniej drenując zawartość portfela znacznie przyspieszyć drogę do krótkotrwałego celu.

Można byłoby…
I w tym miejscu trzeba, chociaż na moment powrócić do naszej kulturystyki z lat 60. Kulturystyka Stanisława Zakrzewskiego - twórcy kulturystyki dla każdego, potwierdzona osiągnięciami jego uczniów mówi coś zupełnie innego. Wówczas nie było żadnych „wspomagaczy”, a ćwiczący potrafili osiągać wspaniałe rezultaty ciężką i systematyczną pracą. Dziś mówi się, że można inaczej, tzn. szybciej, bez wysiłku. Wystarczy kupić. Nie mówi się jednak, ze taka droga nie zawsze może słuzyć zdrowiu ćwiczących.

Nawet najlepsze odżywki i suplementy mają ograniczone działanie i może one szkodzą na zdrowiu, gdyż ich sprzedaż nie jest poprzedzona stosownymi badaniami. Każdy myślący, kto je zażywa prędzej czy później dochodzi do wniosku, że nigdy nie będzie wyglądał tak, jak „mistrzowie”, którzy te środki - substancje reklamują. W tym miejscu pojawia się czynnik niszczący cały współczesny sport, w tym kulturystykę, a mianowicie doping farmakologiczny.

Trucizna ciała i umysłu
„Doping farmakologiczny”- pod tym terminem należy rozumieć: podwyższenie w sztuczny sposób wydolności psychicznej i motorycznej za pomocą środków dopingowych. (MES). Inna definicja mówi,: Doping według definicji sformułowanej i przyjętej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski /MKOL/ oznacza stosowanie niedozwolonych środków farmaceutycznych i innych substancji zwiększających wydolność ludzkiego organizmu (Włodarek, Zwalczanie dopingu).

Środki dopingujące natomiast to: środki i leki, które znajdują się na liście substancji dopingujących zatwierdzonych przez Komisję Lekarską Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Wykrycie w płynach ustrojowych, najczęściej w moczu, tych substancji powoduje zdyskwalifikowanie zawodnika i odebranie medalu.” (MES). Doping podzielić możemy na krótkotrwały- przyjęcie zakazanych substancji tuż przed zawodami - np. efedryny, amfetaminy oraz długotrwały- przyjmowanie leków przez dłuższy czas w celu osiągnięcia określonych korzyści.

Terminem najczęściej kojarzonym z dopingiem, szczególnie w kulturystyce są sterydy anaboliczne. „Sterydy anaboliczne”- związki syntetyczne wywodzące się pod względem chemicznym z naturalnych męskich hormonów płciowych (androgenów), głównie testosteronu, pobudzające biosyntezę białka ustrojowego (działanie anaboliczne) i hamujące jego rozpad (działanie antykataboliczne), co prowadzi do dodatniego bilansu azotowego, z czym związane jest zwiększenie masy mięśniowej. Długotrwałe przyjmowanie podwyższonych dawek prowadzi do groźnych następstw, które mogą się objawiać m.in. licznymi zmianami narządowymi (wątroba, nerki) i układowymi (układ nerwowy, krążenia, dokrewny, krwiotwórczy). (MES). Oczywiście, sterydy anaboliczne znajdują się na liście zakazanych substancji.

Już dawno temu…
Już w czasach starożytnych poszukiwano cudownych substancji, które miały pomóc sportowcom, a w późniejszych czasach gladiatorom w odniesieniu zwycięstwa. Czytając książkę Michaela Granta „Gladiatorzy” przeczytać możemy o podawaniu zawodnikom jęczmienia, który według wierzeń dodawał siły, czy „cudownym popiele” o podobnym działaniu. Wraz z pojawieniem się pieniędzy w sporcie, presja zwycięstwa za wszelką cenę była coraz większa.

Historia walki z dopingiem nie jest długa. Wszystko zaczęło się w 1960 roku od śmierci duńskiego kolarza Kurta Endelmera Jensena podczas Igrzysk Olimpijskich w Rzymie. Od tego momentu, zarówno władze sportowe, jak i opinia publiczna zdały sobie sprawę z obecności niedozwolonych substancji w sporcie. W 1963 roku powstał pierwszy spis zakazanych substancji. Stopniowo wprowadzano kontrole antydopingową. (Chrostowski, Daniewski: Historia walki z dopingiem).
Obecnie lista zakazanych substancji stale się powiększa, gdyż ciągle pojawiają się nowe, niewykrywalne lub niebędące na liście. Obecność dopingu w sporcie nie budzi żadnej wątpliwości. W ostatnich latach było wiele spektakularnych „wpadek” sportowców ze ścisłej czołówki. W tej grupie znaleźli się także polscy kulturyści.

Co na to prawo?
Polskie prawo w tej kwestii stanowi jasno, a mianowicie: w Polsce podstawowym aktem prawnym regulującym problematykę dopingu jest ustawa z dnia 3 lipca 1984 r. o kulturze fizycznej. W art.18 ust.4 ustawodawca uznaje, że: używanie przez zawodników środków farmakologicznych i innych uznanych za dopingujące jest zabronione. Ponadto przepis ust.5 stanowi, że w przypadku nie przestrzegania tego zakazu zawodnicy ponoszą odpowiedzialność dyscyplinarna na zasadach określonych w statutach stowarzyszeń kultury fizycznej i ich związków oraz regulaminów sportowych. Nie wyłącza to odpowiedzialności za naruszenie zakazu stosowania dopingu innych osób biorących udział w organizowaniu życia sportowego art.18. 18 ust. 6/ ( Zwalczanie dopingu). Należy podkreślić również fakt, iż stosowanie niedozwolonych środków stanowi pogwałcenie zasad walki „fair play” oraz ideałów olimpizmu. Doping jest oszukiwaniem innych zawodników, kibiców, a na końcu samego siebie. Pozbawia sport czynnika wychowawczego i jest jego degradacją.

Kulturystyka widziana z boku
Kulturystyka jest dyscypliną, która budzi powszechne skojarzenia z niedozwolonym dopingiem farmakologicznym. Potężnie zbudowani zawodnicy budzą niemal powszechne podejrzenia o stosowanie zakazanych środków. Laicy, nie interesujący się zagadnieniem dopingu, nie podejrzewają o takie praktyki szczupłych kolarzy czy innych sportowców. Kulturysta posiada jednak coś bardzo widocznego - potężne mięśnie. Kojarzone są one powszechnie z dopingiem sterydowym. Jak jest naprawdę?

Kulturystyka nie jest osobną „wysepką” w morzu innych dyscyplin sportowych, przypadki dopingu również są w niej obecne. W amerykańskiej kulturystyce zawodowej badań na obecność niedozwolonych substancji nie przeprowadza się, co pozwala przypuszczać , że idole polskich czasopism dla kulturystów mogą być w ciągłym i wielkim dopingu. I o tym pisała amerykańska prasa medyczna.
Wiadomo, że polska kulturystyka wyczynowa i rekreacyjna nie jest wolna od tego zjawiska! W zakresie kulturystyki rekreacyjnej są tylko szacunki zjawiska stosowania środków dopingujących. Jest on prawie spójny z wynikami badaniami, które sam przeprowadziłem w kilku miejskich siłowniach.

W naszej wyczynowej kulturystyce nie jest lepiej. Ze „Sprawozdania z działalności Komisji Zwalczania Dopingu w Sporcie za rok 2009” – przedłożonego władzą polskiego sportu, wynika m. in., że licząc wg. procentowego udziału wszystkich dyscyplin w wynikach pozytywnych ( czyli stwierdzonego dopingu), "Kulturystyka” jest na pierwszym miejscu z wynikiem 28%, przed „Rugby" -24%, „Zapasy”- 11% itd.
W tej klasyfikacji jest też wykazany „Trójbój "- 8%, który stanowi integralną cześć PZKF iTŚ, czyli ten związek sportowy miał łączny udział w wysokości - 36%! Ten wynik powinien budzić trwogę władców naszej kulturystyki. We wcześniejszych latach nie było lepiej.

W tle sprawozdania zostaje chyba jeszcze nie wyjaśniona największa afera w historii naszej kulturystyki, ujawniona publicznie w 2005 roku przez ogólnopolską prasę. Czterech czołowych zawodników, reprezentujących światowy poziom oskarżyło prezesa Polskiego Związku Kulturystów ( i zarazem trenera) o to, iż namawiał ich do stosowania dopingu, manipulował testami antydopingowymi, rozpisywał jak stosować niedozwolone środki. Była wówczas duża medialna wrzawa, a środowisko kulturystów było ogromnie zbulwersowane. Sprawa wywołała szok i niesmak. Zajęły się ją aż dwie Prokuratury. O wynikach ich dochodzenia lub o ewentualnym orzeczeniu Sądu, jakoś nie natrafiłem w kulturystycznych miesięcznikach.

Reasumując
Współczesna kulturystyka, a szczególnie zawodowa skażona jest dopingiem jak każdy inny sport. Przykłady potwierdzające można mnożyć do woli. Sport „na dopingu” nie posiada żadnych wartości dla młodzieży, ani wychowawczych ani zdrowotnych. Można stwierdzić, że nie tylko, że nie jest przydatny społeczeństwu, ale i groźny. W obecnej sytuacji trzeba włożyć jak najwięcej wysiłku, aby doping farmakologiczny eliminować z kulturystyki: zawodowej, wyczynowej i rekreacyjnej. Z uwagi na nieobliczalne skutki uboczne, „koksiarze” bywają niebezpieczni dla otoczenia. Podwyższony poziom testosteronu i innych dopingujących produktów podnosi poziom agresji i osoba taka może stać się niebezpieczna dla otoczenia: pierwszym niekorzystnym symptomem może być agresywność. Objawianie się takiej cechy w życiu codziennym manifestuje się niecierpliwością, gniewem, napięciem, z trudem hamowaną złością, głośnym mówieniem, a nawet brutalnością ( Negatywna moc sterydów). Znane są również przypadki śmierci w wyniku przedawkowania , jak także brutalnych zabójstw popełnianych przez osoby długotrwale zażywających sterydy. Pisze o tym przeważnie ogólpolska prasa, zaś kulturystyczna prawie wcale.
Można powiedzieć, że są to oczywiście skrajne przypadki w polskiej kulturystyce, ale są i jest ich coraz więcej. One to jaskrawo pokazują, jak niebezpieczne dla zdrowia są specyfiki dopingujące. I w takiej sytuacji może się znaleźć każdy, który naiwnie uwieżył w moc środków dopingujących.

Zamiast systematyczności, ciężkiej pracy, wszechstronności i pracy nad własnym charakterem łatwo wybrać drogę na skróty do patologii kończącej się klęską sportową i zdrowia.
Szkoda, więc, że o tych wszystkich zagrożeniach i chwilowym tylko blasku już nikt nie wspomina.
Jedno z podstawowych założeń kulturystyki Stanisława Zakrzewskiego, a mianowicie zdrowie i sprawność fizyczna we współczesnej kulturystyce wyczynowej i rekreacyjnej nie mają już większego znaczenia. W gorączkowej pogoni za masą mięśniową stały się one na ogół już zapomniane.
Powyższy tekst jest skrótem z wybranych fragmentów mojego artykułu: „Doping – patologia sportu i kulturystyki” , Luty 2009 r.
Autor: Rafał Wolski Grudzień 2010
Rej.228/ Sterydy - 15/ 2010.12. 27
Ostatnia aktualizacja: 2011.01.12 gogz. 23:40


Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Po co ćwiczysz? ...
Kolejny medal Kon...
Ryż ważnym skład...
Inwalida Alan Mea...
Narodowe Święto N...
Flesz
Smutne spotkanie, 2012 r.
Smutne spotkanie, 2012 r.
SPOTKANIA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE