Strona G堯wna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdj耩

PIONIERZY

Kontakt
Artyku造:
Jan W這darek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
O鈔odki
R荅NE
Statystyka
Odwiedzi這 nas:
4307361
os鏏.
Oni s z nami:
真rnalista w filmowym kadrze ( cz.2). Aut. Norbert (norka) Krawczyk

Na zdj璚iu Autor

Ci庵 dalszy

PROJEKTOR
-Musz obiektywnie powiedzie, 瞠 ten dialog jest ciekawy. Tylko panie Andrzeju – by to w zasadzie mecz do jednej bramki, 真rnalista w og鏊e si nie broni.
- Ale jak m鏬 si broni. Fakty by造 do嗆 jednoznaczne.
- Nie o to mi chodzi. Wiadomo, 瞠 w豉dza pope軟i豉 wiele b喚d闚 i to szczeg鏊nie w latach : 1956, 1968, 1970, by造 jeszcze radomskie warcho造 i sierpie osiemdziesi徠ego z jego p騧niejszymi konsekwencjami.
- Jednak przeci皻ny czytelnik, s逝chacz czy te widz uto窺amia pras, radio i telewizj z w豉dz, a nie spo貫cze雟twem, dlatego w tym dialogu wida r騜nic w my郵eniu zwyk貫go Polaka, a dziennikarza, kt鏎ego te trapi rozterki.
- I dlatego Andrzeju tak do ko鎍a nie uda這 si panu pokaza sposobu my郵enia tego mitycznego przeci皻nego Polaka – bo takiego u鈔ednionego my郵enia nie ma w 瘸dnym narodzie. My tak troch chodzimy od 軼iany do 軼iany. Przecie to w豉郾ie partia w latach pi耩dziesi徠ych twierdzi豉, 瞠 ma patent na wszelk m康ro嗆. A co zrobi豉 Solidarno嗆 a trzydzie軼i lat p騧niej ? To samo tyle , i w innym kierunku. A dlaczego ? Bo ludzie Solidarno軼i s nieodrodnymi dzie熤i tego systemu, do tego powiedzmy sobie szczerze wielu ludzi , szczeg鏊nie z kr璕闚 intelektualnych, szczeg鏊nie literackich i to bardzo ortodoksyjnych, obecnie jest we w豉dzach tego spo貫cznego Ruchu!
- W kolejnych kadrach to pan zobaczy. Ten dialog, jest zaczynem dalszych potyczek i to nie tylko intelektualnych. Przecie nie mog貫m w jednej kr鏒kiej scence, pokaza ca造 wachlarz r騜norakich racji.
- Zgoda, ale prosz mi powiedzie, dlaczego nasz 真rnalista, swego czasu nawet zast瘼ca naczelnego biernie wys逝cha swego sanatoryjnego adwersarza?
- Pr鏏owa racjonalnie t逝maczy jak to by這, natomiast Rysio emocjonalnie reagowa na to.
- Cz窷ciowo si zgadzam, tyle, 瞠 真rnalista m鏬 spyta Rysia co on w tym czasie robi, a je瞠li by za m這dy to jak zachowywali si jego najbli窺i? Dlaczego o tym m闚i. Ot騜 spora liczba dzieci by造ch partyjnych i rz康owych dygnitarzy, przesz豉 na zupe軟ie inne pozycje ideowe. Ja ich postaw nie pot瘼iam, cho by豉 to pewnie nieraz bardziej pr鏏a ekspiacji za b喚dy rodzic闚 ni 鈍iadomy wyb鏎. Przekona貫m si kilka razy, s造sz帷 zajad這嗆 w ustach tych ludzi oraz brak obiektywizmu w ocenie r騜nych okres闚 naszej historii, a szczeg鏊nie tej najnowszej. Koniec mojego m璠rkowania, popatrzmy co pan nam teraz zaserwuje!

EKRAN
Salka w redakcji „Fikcji”. Zebranie dziennikarzy.
Zapraszam do dyskusji, naczelny redaktor zagai spotkanie.

- To jest skandal, zacz掖 真rnalista. Musimy s逝cha zagranicznych radiostacji, 瞠by si czego dowiedzie ! W polskim radiu i telewizji prawie cisza, u nas podobnie, cho sk康 mamy mie wiadomo軼i, je瞠li Polska Agencja Prasowa, prawie nic nie daje. Niewiele wi璚ej, a w豉軼iwie jeszcze mniej wiedz w Komitecie Wojew鏚zkim. Do tego jak zwykle oliwy do ognia dodaje Dziennik Telewizyjny. Przecie te codzienne rozmowy z matkami, pracownicami r騜nych fabryk kt鏎e opowiadaj jak to si boj przysz這軼i i z niepokojem my郵 co w這膨 jutro do garnk闚, tylko denerwuj ludzi, pytaj帷ych dlaczego nie pokazuj strajkuj帷ych tych maj帷ych podobno do tego doprowadzi !
- Co wobec tego – zapyta naczelny – proponuje pan naszemu zespo這wi ?
- Prosz o delegacj na Wybrze瞠. Po pierwsze to przywioz wam naj鈍ie窺ze i to tego prawdziwe informacje, a po drugie b璠ziemy mogli nareszcie napisa w naszej gazecie o tych strajkuj帷ych.
- I to s jedyne pa雟kie argumenty, aby jecha do Gda雟ka ? Wysycza naczelny.
- Nie, nie tylko. Cho ten drugi argument jest najwa積iejszy, je瞠li z tej sytuacji jeszcze chcemy wyj嗆 z twarz. Wie pan o co pytaj nas czytelnicy w telefonicznych rozmowach ? Pytaj, czy my te tak jak rz康z帷y 篡jemy w fikcyjnym, oderwanym od reali闚 篡cia 鈍iecie ?!
- Na pa雟ki wyjazd nie zgadzam si, tu jest pan bardziej potrzebny.
- Dlaczego jest pan taki zachowawczy! Wtr帷i豉 si Anna, 闚czesna 穎na 真rnalisty. Przecie kto od nas powinien jecha. To ja poprosz o t delegacj do Gda雟ka.
- Nie zgadzam si, kr鏒ko uci掖 naczelny. Wybrze瞠 nie jest naszym regionem dzia豉nia.
- Wobec tego prosz o tydzie zaleg貫go urlopu, wypoczynkowego, b造skawicznie zareagowa豉 Anna.
- Prosz bardzo. Nie mam nic przeciwko temu aby pani wypoczywa豉 nawet na pla篡 w Sopocie.
- Dzi瘯uj, ale mam jeszcze kilka ciekawostek. I tu wyci庵n窸a ze swojej torby i rzuci豉 na stolik naczelnego, pliki kartek, bibu, wierszy, odbitych na powielaczu. By豉 tam „Historia wsp馧czesna”, „Modlitwa poranna dla kobiet”, „Piosenka dla c鏎ki”, „Kolorowe jarmarki”, a nawet „Przepis po polsku”, s造nny wiersz Mariana Za逝ckiego , jeszcze z lat pi耩dziesi徠ych , kt鏎ego autorstwo, pewnie z rozbiegu przypisa sobie kt鏎y ze strajkuj帷ych. Pokaza豉 tak瞠 w tryumfalnym ge軼ie 21 postulat闚.
- Sk康 ma pani te materia造? W g這sie naczelnego zadrga豉 nerwowa nutka.
- Kuzynka wr鏂i豉 z wczas闚 nad morzem.
- Dzi瘯ujemy, powiedzia ju bardziej ugrzecznionym g這sem – naczelny. Je瞠li przed wyjazdem ma pani takie materia造, to mo瞠 zna te pani atmosfer w stoczni ? Jakie s szanse zako鎍zenia tych niepokoj闚?
- Tylko nie niepokoj闚! Drogi szefie. Zaperzy豉 si Anna. S to po prostu strajki. A nasza propaganda manipuluje lud幟i, kt鏎zy nie znaj帷 prawdy o strajkach na Wybrze簑 opowiadaj w dzienniku telewizyjnym o zagro瞠niu Polski, pog喚biaj帷ym si kryzysie i pragnieniu spokoju.
- Przepraszam pani – odparowa naczelny – ludzie naprawd s zaniepokojeni.
- Jacy ludzie ? wpad豉 mu w s這wo Anna. To s ci co si boj o swoje sto趾i. Prawdziwych Polak闚 wida w stoczni. Tam s ci, kt鏎zy chc ratowa nasz kraj.
- Niech pani nie odbiera pozosta造m rodakom prawa do innego spojrzenia na Polsk.
- Tam jest taka atmosfera – odpowiedzia豉 z rozbrajaj帷ym u鄉iechem Anna, 瞠 nawet sam Marks, gdyby wsta z grobu, to by uwierzy w Pana Boga.
- Od kogo pani o tym s造sza豉 ?
- Przecie nie od krasnoludk闚, tylko z „wrogich” rozg這郾i – „G這su Ameryki” i „Wolnej Europy”
- Anno, troch jeste z這郵iwa, wtr帷i nie鄉ia這 真rnalista.
- Ty jeste te czerwonym idiot. Machn窸a r瘯 nad m篹em. Nic nie rozumiesz, podobnie jak twoi partyjni szefowie.
- Niech pani tak nie oskar瘸 m篹a, wtr帷i naczelny – wiadomo jaka by豉 i jest sytuacja w partii.
- Pan te nie jest lepszy. Sam pan manipulowa, a teraz boi si nowego. Wiatr od morza jest coraz silniejszy , doda豉 znacz帷o.
- Anna ma racj. Popar j Piotr, dotychczasowy pierwszy cie naczelnego. To pan na nic nam nie pozwala.
- Co? Ja? Naczelnego zamurowa這. Jego najwierniejszy s逝ga stan掖 mu okoniem i to do tego wobec ca貫go zespo逝.
- Tak. Pan. Odpowiedzia szybko Piotr. A dlaczego gdy dzi rano przynios貫m wypowiedzi znanych ludzi, oceniaj帷ych sytuacj w Polsce – to te bardziej kontrowersyjne kaza pan wykre郵i ? To nie jest manipulacja ?
- ζdnie Piotrze m闚isz, w陰czy si do rozmowy 真rnalista. Ciekawe tylko, 瞠 do tej pory nic nie robi貫 by ludzie nam uwierzyli!
- Bo nie mia貫m innego wyj軼ia, Teraz mog wreszcie m闚i to co my郵 i dlatego chyba oddam legitymacj partyjn, bo nie wierz by partia sprosta豉 kryzysowi.
- Co innego m闚i貫 trzy miesi帷e temu, kiedy to przed VIII Zjazdem partii skrytykowa貫 mnie za to, 瞠 鄉ia貫m w徠pi w pozytywny sens zmian na tym w豉郾ie Zje寮zie. Mamy wi璚 pierwszego odnowiciela – doda z przek御em.

PROJEKTOR
- Wyszed tu z pana – dziennikarz, w tym pozytywnym sensie. Ta pr鏏a po陰czenia dokumentu z fabu陰 nie jest oczywi軼ie 瘸dn nowo軼i, cho w tej scenerii nabiera nowych odcieni.
- Nie wiedzia貫m jak to ugry潭. Czy wszystko pozostawi w fabularnym sosie, czy dokumentalne historie maj by t貫m do dyskusji. I tak to wygl康a na ekranie.
- Wracaj帷 za do tre軼i, to moim zdaniem ten negatywny typ – Piotr, zmienia si zbyt szybko, dos這wnie w ci庵u kwadransa. Cho熲y to oddanie legitymacji partyjnej, co p騧niej zdarza這 si do嗆 cz瘰to.
- Tu 鈍iadomie poszed貫m na pewien skr鏒, przecie wiadomo, 瞠 tego typu postawy zdarza造 si nie tylko w osiemdziesi徠ym roku, chronologia nie ma wi璚 wi瘯szego znaczenia.
- Rozumiem, tylko wtedy, w pierwszych posierpniowych dniach panowa這 straszne pomieszanie w g這wach. Niewiele os鏏 w Polsce mia這 wyobra瞠nie co czeka kraj w najbli窺zych miesi帷ach. Mnie po prostu brakuje tej odrobiny zagubienia, kt鏎ego by這 sporo w tym czasie i to nie tylko w鈔鏚 dziennikarzy.
- 真rnalista nie jest tak pewny swoich racji. Pr鏏uje znale潭 swoje miejsce , nie dlatego , 瞠 jest a tak zachowawczy, tylko chce racjonalizowa swoje post瘼owanie. Inaczej zachowuje si Piotr.
- On te by redaktorem.
- Wr鏂 do pa雟kiej pretensji, i wyszed ze mnie dziennikarz.
- To nie pretensja a stwierdzenie faktu.
- O co innego mi chodzi. Mam mo瞠 pewien uraz, wynikaj帷y cho熲y z podzia逝 : reporta篡sta – pisarz. Te dyskusje , w kt鏎ych kiedy pierwsze skrzypce gra Melchior Wa鎥owicz, 篡we s do dzi. Najwi瘯sze sukcesy polskich pisarzy – to w豉郾ie reporta瞠. „Cesarz” Kapu軼i雟kiego jest fabularyzowanym dokumentem, podobnie „Szachinszach” i wiele innych, nawet tak zwanych czysto literacko pozycji.
- Panie Andrzeju, Zyskowicz, wpad mu w s這wo, dodam przyk豉d pi瘯nej i wstrz御aj帷ej ksi捫ki Grynberga „Wojna 砰dowska” to znakomicie napisany pami皻nik. Nie wspomn o dziennikach D帳rowskiej, Na趾owskiej czy Gombrowicza, pozostaj帷 tylko przy polskich pisarzach.
- Dotkn掖 pan przy okazji kapitalnego problemu. Dodam rzecz mo瞠 obrazoburcz , bo dla mnie najlepsz ksi捫k napisan przez Gombrowicza, s wspomniane „Dzienniki”. W nich zawar nie tylko pot璕 intelektualnej oceny zjawisk z pogranicza sztuki, polityki, etyki, ale tak瞠 udowodni, 瞠 taki styl pisania, bardzo przekornego i wyrafinowanego mo瞠 przynie嗆 najwi瘯sz satysfakcj Czytelnikowi. Tu si objawi wielki, zarazem polski jak i uniwersalny pisarz – my郵iciel.
- „Ferdydurke” i „Transatlantyk” to te najwy窺zy 鈍iatowy poziom.
- Mo積a stworzy tylko jedno arcydzie這.
- Do嗆 ryzykowna opinia, na przyk豉d Leonardo Da Vinci, nasz Wyspia雟ki potrafili tworzy w kilku dziedzinach sztuki i s to znakomite dzie豉.
- Arcydzie這 mo瞠 by tylko jedno, reszta to echa odczu i przemy郵e artysty.
- Tylko w鈔鏚 pisarzy znalaz豚ym kilku. Szekspir, Dostojewski, Mickiewicz.
- Zgadzam si, ale nie do ko鎍a. „Zbrodnia i kara” jest arcydzie貫m, „Idiota” ju nie, „Hamlet” – arcydzie貫m, „Makbet” – nie, „Dziady” – tak, „Pan Tadeusz” – nie. Oczywi軼ie jest to m鎩 prywatny podzia.
- Podobnie wygl康a pr鏏a opracowania biblioteki z podstawowym kanonem 100 niezb璠nych pozycji. Po pierwsze inaczej opracuje to Polak, Anglik, Francuz, Rosjanin, czy Amerykanin. Po drugie jakie kryteria zastosuje przygotowuj帷 tak domow biblioteczk ? Czy tylko artystyczne ?
- Ponownie odpowiedzia pan na swoje w徠pliwo軼i. Trudno wymaga aby cz這wiek wychowany na uniwersalnych kanonach kultury i sztuki, nie kierowa si przy tym narodowymi racjami ! Chyba , 瞠 jest czystym kosmopolit, cho i oni , powiem to przewrotnie nie zawsze s obiektywni w swoim subiektywi幟ie. Zostawmy jednak te akademickie dyskusje i wr鵵my do pana filmu. Podejrzewam ponown dawk mieszanki dokumentalno- fabularnej.
Cdn.

Autor: Norbert (norka) Krawczyk
Notka biograficzna Autora, jest w Jego artykule pt. „ 13 grudnia 1981 roku”, szukaj w dziale „R荅NE”. R闚nie w tym dzial jest cz窷 pierwsza artyku逝 pt "真rnalista...
Rej. 211./r騜ne – 28/ 2010.12.29
Ostatnia aktualizacja: 2011.01.18 godz. 08:43


Nie nale篡 rozpoczyna treningu si這wego pod wp造wem 鈔odk闚 dopinguj帷ych i odurzaj帷ych. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i 獞icze nale篡 si skonsultowa z lekarzem. Autorzy i w豉軼iciel strony JWIP.PL nie ponosz jakiejkolwiek odpowiedzialno軼i za skutki dzia豉 wynikaj帷ych bezpo鈔ednio lub po鈔ednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artyku造
Zmar Antoni Ko貫...
Pozdrowienia z wa...
Przemys豉w Kwiatk...
Stawia貫m na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Flesz
Janusz Woch (1983 r.)
Janusz Woch (1983 r.)
SYLWETKI
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionier闚



















































Je瞠li na tej stronie widzisz b陰d, napisz do nas.

Jan W這darek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | O鈔odki | R荅NE