Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4200504
osób.
Oni są z nami:
Sport (?) z filozofią w tle. Autor: Profesor Adam Paluch

Autor jest profesorem w Katedrze Etnologii I Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego.

JEDEN Z TYCH ARTYKUŁÓW DO KTÓRYCH SIĘ WRACA I KTÓRY POWINIEN STANOWIĆ LEKTURĘ OBOWIĄZKOWĄ (przypis JWIP.PL).



( Na zdjęciu okładka "H&S" z 1939 r.)

Zacznę od „wstępnej” deklaracji: mam duże wątpliwości, ze to, co określa się kulturystyką, jest sportem, dyscypliną sportową. Zacznijmy, więc od udokumentowanych definicji:
Sport – ćwiczenia i gry mające na celu podnoszenie sprawności fizycznej i jej manifestację, uprawiane wg ustalonych reguł, przy współzawodnictwie w dążeniu do osiągnięcia jak najlepszych wyników (1).
Kulturystyka „system ćwiczeń siłowych” wykonywanych przy użyciu specjalnych przyborów i urządzeń (...) zapewniających harmonijny rozwój sylwetki, siły i sprawności. (2)


Ten „system ćwiczeń siłowych” później został „przerobiony” (lata 40. XX wieku) na dyscyplinę sportową, w której w zawodach, a raczej pokazach, ocenia się wyłącznie wygląd. Jeżeli sport, jak powszechnie wiadomo, ma na celu podnieść sprawność w celu osiągnięcia jak najlepszych wyników, to, co wspólnego ze sportem ma poprawa(?) wyglądu uzyskiwana przez przyrost tkanki mięśniowej? Nie bardzo rozumiem.


Kiedyś, owszem, w tzw. kulturystyce były konkurencje sprawnościowe (np. wielobój) i to uwiarygodniało ja w jakimś sensie jako dyscyplinę sportową, ale tylko w jakimś. Bo przecież, te ćwiczenia siłowe były tylko sposobem, droga do uzyskania dobrych wyników w wieloboju kulturystycznym, a nie dyscyplina. Ale i z tym już dawno zerwano – pozostał pusty zachwyt nad ciałem i... to nadal nazywa się sportem. No, może jeszcze pozostała siła, ale tylko „domyślna”, bowiem nie ma okazji, aby wykazać się na pokazach. Natomiast, jeżeli chodzi o sprawność, to jest z tym pewien kłopot. Nie ujawniam chyba żadnej tajemnicy, jeżeli wspomnę, że adepci kulturystyki biorą często „koks”, „pakują w ciało”, a efektem takiego niedozwolonego dopingu jest to, że masa mięśniowa rośnie jak na drożdżach, natomiast ścięgna pozostają takie jak były. Wynikiem, czego, przy dużym wysiłku, odmawiają posłuszeństwa i...zrywają się.

Ruch kulturystyczny, wraz ze współczesnym jego animatorem Joe Weiderem, w swej filozofii zwraca uwagę na „perfekcyjny stan ciała i umysłu” powołując się na odlegle czasy: Starożytni Grecy czcili harmonijny rozwój duszy i ciała. Współczesna kulturystyka nawiązuje do ideału. I dalej: Podobieństwo fundamentalnych założeń współczesnej kulturystyki do koncepcji greckich jest uderzające (sic! – A.P.). Jeżeli dziedzina nasza stanie się oficjalnie dyscypliną olimpijską bez wątpienia wniesie do dzisiejszych igrzysk zapomniane treści starożytna.(3) Na łamach tego samego pisma ( z tzw. strony od wydawcy amerykańskiego) zachwalają także, że: Kulturystyka to więcej niż sport, to styl życia; nic lepiej nas nie dowartościuje jak właśnie nasze ciało; Poprzez budowanie mięśni obudziliśmy inne, uśpione w nas zdolności.

A więc, mamy oto szczególną „powtórka ze starożytności”, a zarazem sposób na estetyczny, zdrowy styl życia. Myślę, że odwoływanie się do kulturystyki do starożytności jest, mówiąc delikatnie, nieporozumieniem i nad interpretacją. W czasach antycznych osiągano harmonijny rozwój człowieka, a więc ciała i ducha, jakby z marszu, po drodze, przy okazji, prowadząc zdrowy tryb życia, ćwicząc wydajność, sprawność przy różnych nadarzających się okazjach, np. podczas polowań, walki, także w powiązaniu z rywalizacją sportową. Natomiast w tym, co określa się kulturystyką jest odwrotnie, wszystko postawione jest na głowie: celem finalnym jest wygląd uzyskiwany poprzez przyrost tkanki mięśniowej, często sposobem niezbyt zdrowym.
Myślę, że niech się kulturystyka ma zdrowo i ładnie, ale nich nie podszywa się pod szyld sportu. Pasuje bardziej pod takie widowisko jak pokaż mody, strip tease, wybory miss czy mister.(4)

Pozostaje jeszcze strona estetyczna i pytanie, czy to co prezentują jurorom i widzom jest ładne”, bo e im samym ta hipertrofia się podoba, to nie ulega wątpliwości. Oczywiście jest także, że sądy dotyczące piękna, wrażeń estetycznych są sprawą bardzo osobistą – jest to po prostu sprawa gustu, a same kryteria piękna nie są uniwersalne zarówno historycznie jak i przestrzennie.
Kategoria piękna funkcjonowała w antycznej aksjologii, obok takich idei jak mądrość, dobroć, a piękno dawniej odnosiło się wyłącznie do ciała ludzkiego: wysoka budowa, harmonia, właściwa proporcja poszczególnych jego części, co dzisiaj określamy krótko zgrabną sylwetką (5). Ideolodzy kulturystyki odwołują się do tych kanonów antycznych, ale to na ogół tylko deklaracje. Tu spotykamy się często z karykaturą człowieka, wynaturzeniem, z „hodowaniem” poszczególnych mięśni oddzielnie (6), z ciałem usianym siecią żył i żylaków, z suchą i pergaminową skórą, co nijak ma się do zgrabnie zbudowanej całości, do pozytywnej percepcji estetycznej.


Nie będę się zupełnie zatrzymywał, na skądinąd bardzo ważnym zagadnieniu, jakim jest zagrożenie zdrowiu przy wspomaganiu farmakologicznym, które tutaj często ma miejsce. Tylko zaznaczę, że jeżeli kulturyści uważają, że rozwój mięsni jest najistotniejszym punktem filologii zdrowia i kultury fizycznej wyznawanej przez Weidera (7), to dodamy od razu, że owe często buduje się „na chemii”, a to nie jest obojętne dla zdrowia, na co już od dawna głośno zwraca uwagę medycyna i inne „ciała”, o czym rozpisują się media.

Jest chyba także oczywiste, że kulturystyka to nie tylko ćwiczenia i zmaganie się z własnym ciałem, ale także cały przemysł związany z eleganckim sprzętem i strojami, to wydawnictwa, a przede wszystkim przemysł farmaceutyczny. Na zawodach, pokazach nie tylko rywalizują ze sobą kulturyści, ale także firmy farmaceutyczne, podobnie zresztą jak na stronach magazynów specjalistycznych poświęconych kulturystyce.
„Uprawiacze” mięśni są ambitni, bardzo różowo patrzą w przyszłość i zastanawiają się nad tym jak to kulturystyka będzie rozwijać się w nie odległej przyszłości. Oto wypisy z artykułu niejakiego Grega Merritta: (8). Do zmniejszenia roli sztangi mogą również przyczynić się postępy w dziedzinie chemii, terapii genowej i chirurgii plastycznej (s.66).
Może nadejdzie dzień, gdy będzie można sklonować swoje komórki mięśniowe w celu zwiększenia objętości mięśni (s.70;...jeśli naukowcy znajdą sposób na transplantację komórek klonowanych poza organizmem, to niewątpliwie wzbudzi to zainteresowanie kulturystów (s.70). Może nadejdzie dzień, w którym geny i/lub hormony, które zwiększają siłę u byków czy małp, zostaną zastosowane u ludzi (s.70).
Być może będzie można również wszczepiać silniejsze i większe zwierzęce mięsnie ( np. goryla) ludziom (s.70)
- oto marzenia i ambicje rasowego sportowca. Do tych „sportowych ćwiczeń” pasują współczesne urządzenia techniczne, „aparaciki” produkowane przez przebiegłych producentów wyczuwających koniunkturę rynkową; np. Abtronic Fitness System, czy Gym Form 8, które zainstalowane na ciele „poprawiają ci sylwetkę, ukształtują odpowiednio mięśnie bez najmniejszego wysiłku z twojej strony, dźwigania ciężarów, robienia „pompek” itp. I jeszcze jedna wypowiedź „sportowca” tego samego chowu: Kto wie, może w pewnym momencie ewolucja zupełnie wyeliminuje tych, którzy nie są na tyle silni, żeby sprostać wysokim wymaganiom współczesnego życia. Wtedy właśnie my – ludzie sprawni, wytrwali, potrafiący przeciwstawić się wszelkim przeciwnościom losu, z twardymi jak stal mięśniami – staniemy na czele świata i powiemy innym; patrzcie na nas – TAK NALEŻY ŻYĆ (9). Oto i właściwa strategia: z mięczaka, cherlaka przemieniam się w górę mięśni, która daję mi władzę.

Dzisiaj młodość, atrakcyjność fizyczna, uroda, aparycja, „piękność” ciała jest pozytywnie odbierana przez społeczeństwo. Kojarzona jest z dobrocią, inteligencją, zdrowiem, sprawnością. Człowieka ocenia się po wyglądzie, a więc pozory zaczynają decydować o wartości człowieka: jesteś tym, na kogo wyglądasz, co mówi o tobie twoja prezentacja. Dobrze ukształtowane ciało wydaje się być przepustką w wielki, kolorowy świat.

Kulturystyka wpisuje się dzisiaj wyraźnie w to, co określa się powszechnie „modą na ciało”. Kształtuje się typ człowieka, który redukuje siebie do własnej cielesności – ta jest dla niego najistotniejsza. Ulega dysmorfobii – ciału jeszcze „czegoś” brak, jeszcze nie jest dostatecznie atrakcyjne, mięśnie są słabo „zdefiniowane”, stale trzeba nabierać masy i „rzeźbić”, „rzeźbić” bez końca. Popada w bigomanię i bez lustra już żyć nie potrafi, bowiem stale musi „śledzić swoje ciało, czy i jak rośnie. Z tresera własnego ciała, na którym wymuszał dotąd odpowiednie kształty (wg wzorców płynących ze świata). Przemienia się stopniowo w jego sługę, niewolnika – to ono teraz nad nim zaczyna panować i wymuszać odpowiednie kroki. Już nie może przestać je ćwiczyć, bowiem ono stale się tego domaga: żąda poprawy, jest stale niezadowolone z efektów, a każde zaniedbanie... lepiej o tym nie myśleć (10). Ale przecież ta zabawa chyba na myśleniu nie polega.
-----------------------------------
(1).Encyklopedia Powszechna PWN,T.4, Warszawa 1976, s. 250.
(2).Mała Encyklopedia Sportu, T. 1, Warszawa 1984, s. 316.
(3). Muscle&Fitness,X,1995, s.5.
(4). Na marginesie warto się zastanowić nad dyscyplinami niewymiernymi w sporcie wyczynowym, z którymi stale są duże kłopoty z sędziowaniem, czyli mierzeniem osiągnięć, gdzie nie miara rzeczywista, lecz umowne wskaźniki przesądzają o wygranej, miejscach, medalach. Warto przypomnieć choćby bulwersujące opinie o wygranej, miejscach, medalach. Warto przypomnieć choćby bulwersujące opinię społeczną decyzje na Olimpiadzie Zimowej e jeździe figurowej na lodzie.
Czy nie należałoby wydzielić je ( np. pływanie synchronizowane, gimnastyka, wiele konkurencji hipicznych) z „wymierzalnych” sportów i utworzyć odrębne „ciało” organizacyjne, w którym mogą spotkać się dyscypliny, które nawiązują bardziej do osiągnięć autystyczno – cyrkowych, baletowych, związanych ze zręcznością, gibkością, poczuciem estetycznym, owszem ze sprawnością ciała także, ale inną, bo niewymierną.
(5). Oto wypowiedzi starożytnych na temat piękna: Platon – piękno, nieskazitelna całość zamknięte są w proporcji i wymiarach poszczególnych części ciała; Arystoteles – piękno tkwi w porządku, symetrii i skończoności; Plotyn – piękny to znaczy symetryczny; Cyceron – piękno to symetryczny kształt członków oraz miła dla oka barwa; św. Augustyn – piękno równoznaczne jest z geometrycznym kształtem i harmonią. Doznania estetyczne od wieków oparte były „na liczbach i proporcjach”.
Znane jest tzw. odpowiednia proporcja (1:16) zwana „złotym podziałem”, czy tez „złotą proporcją” lub „boską proporcją”. Twórca kanonu proporcji ciała ludzkiego, rzeźbiarz grecki Poliklet ( V wiek p.n.e.), podał zasadę idealnego ciała; wysokość ciała powinna wynosić siedem i pół głowy.
(6). Jest to fragmentaryzacja ciała, tak dzisiaj powszechna i widoczna w różnych odsłonach kultury popularnej.
(7). Flex, 2000; 3, s.4.
(8) Flex, 2001;1.
(9). Muscle, 2000; 10, s. 9. Chciałoby się uzupełnić tę “wzniosłą” myśl używając podobnej konwencji; panowie umysł wam zaszkodził? Ta epoka za nami.
(10). Oto treść rozmów, jakie można wyśledzić w odpowiednich portalach internetowych: teraz już nie mogę przestać tam (siłownia) chodzić; nie chodziłem przez tydzień i oklapłem.

Autor: Adam Paluch – profesor w Katedrze Etnologii I Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego.
Powyższy tekst – w nieco zmienionej postaci pt: „Pakowanie w ciało” – był wygłoszony na konferencji naukowej „Człowiek, medycyna, kultura fizyczna” zorganizowanej przez Papieski Wydział Teologiczny, Akademię Medyczną, Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu: 25 – 26 04 2002r.

Rej.289./Róźne-40/2011.03.05/
Ostatnia aktualizacja: 2011.03.20. Godz. 12:37



Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Indie - Kumily
Indie - Kumily
DARIUSZ PACAK PODRÓŻE KSZTAŁCĄ
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE