Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4205384
osób.
Oni są z nami:
Niebawem wybory do władz samorządowych. (Listopad 2014)

Zawsze głosuję, ale po wcześniejszym wybraniu swoich faworytów z grona różnych list wyborczych partii politycznych i komitetów wyborczych. Przy tym nie kieruję się przynależnością polityczną kandydatów. Najważniejsze dla mnie jest, aby nie był on politykiem. Wysoko cenię wiedzę, doświadczenie zawodowe i praktyczną umiejętność dobrego służenia społeczeństwu. Na ogół swoją analizę zaczynam od tych kandydatów, których znam osobiście. Później wnikliwie przeglądam informacje w prasie, Internecie i w TV o innych kandydatach. Uważnie czytam również ulotki zachęcające do głosowania na danego, przyszłego radnego. Jest ich dużo w skrzynce na listy i pod drzwiami mieszkania. Wybieram te z sensowną informacją, zwracając uwagę na dotychczasowe osiągnięcia oraz ich specjalności, które mają zamiar wykorzystać w pracy samorządowej.

Do mojej skrzynki pocztowej wpadają także ulotki od osób, które widzą się jako lokalni krzewiciele kultury fizycznej, a przy tym uważają, że mają powołanie, aby ją organizować po swojemu, tylko niestety z ulotki nie wynika, że mają do tego odpowiednie kwalifikacje. Takie ulotki wyrzucam w pierwszej kolejności do śmieci.

Do warszawskich siłowni trafiły ulotki kandydata do rady miasta Warszawy. W jego ulotce można wyczytać, że ma zamiar być radnym, bo między innymi „ zbyt wiele osób nie korzysta ze stołecznych klubów Polskich Związków Sportowych, ze względu na koszty”. Wydaje się, że on - szef klubu kulturystycznego nie musi być radnym, aby zmniejszyć wysokość opłat uczestników zajęć w swoim klubie. Dalej pisze, że chce „organizować imprezy lokalne i ogólnopolskie dla wielu zaniedbanych dyscyplin”. Wiadomo nie od dziś, że aby to w miarę dobrze robić, trzeba mieć umiejętności wychodzące daleko poza wiedzę o treningu siłowym i o imprezach.

Inny przykład. Młody wiekiem kandydat na radnego podaje, że ma doświadczenie w organizacji lokalnych turniejów piłki nożnej i chce je dalej prowadzić. Trudno nawet we śnie wyobrazić sobie, że taki specjalista będzie potrzebny w radzie, bo przecież organizacja turnieju nie rozwiąże problemów danej dzielnicy z zakresu kultury fizycznej. Wpadło mi ręce jeszcze kilka ulotek zredagowanych przez chcących coś zrobić w krzewieniu sportu wśród mieszkańców, którzy, jakby nie wiedzieli, że ich „życzenia” wyglądają marginalnie w porównaniu do potrzeb ludności w innych dziedzinach i sferach życia. Można powiedzieć, że od wielu lat dzielnicowe jednostki kultury fizycznej ledwo się utrzymują na powierzchni dzięki skromnym dotacjom ze środków budżetowych przyznawanych przez terytorialną administrację. One to, plus wpływy z opłat za korzystanie z zajęć, wystarczają zaledwie na przetrwanie tych jednostek, stąd też koszty uprawiania kultury fizycznej nie są na kieszeń każdego. Może więc tego typu kandydaci na radnego zastanowią się, jak gospodarować środkami na kulturę fizyczna, aby np. zorganizować więcej imprez?

Na podstawie mojej osobistej i niepełnej analizy kandydatów do samorządów terytorialnych wybrałem dwie osoby. Rozmawiałem z nimi, aby chociaż w części zweryfikować moją pozytywną o nich ocenę. Dziś już wiem, na kogo warto oddać swój głos w dniu 16 listopada 2014 r. Oto niżej wymienione osoby, którym powierzyłbym – bez względu na ich przynależność, czy też opcję polityczną – sprawowanie w moim imieniu mandatu samorządowca w dzielnicy Warszawa – Żoliborz.

Janusz Andryszak – kandydat do Rady Dzielnicy Żoliborz. Lista: 3 miejsce: 5.



Ukończył studia na SGGW i UW. Od ponad 30 lat mieszka na Żoliborzu. W tym okresie przebywał w USA. Ponad 10 lat pracował w instytucjach finansowych w USA. Został wybrany do Rady Dyrektorów polonijnej unii kredytowej w Detroit, Michigan.

Dostrzegając jaskrawe różnice w standardach polskiej i amerykańskiej służby publicznej, wykorzystuje swoje duże doświadczenie zawodowe w celu poprawy jakości tej służby także funkcjonowania administracji dzielnicy Żoliborz.

Wiedza nabyta w USA pozwala Mu spojrzeć w nieco odmienny sposób na kwestie finansów, a przestrzeganie standardów etycznych powoduje Jego zdecydowaną reakcję w przypadku zauważenia nieprawidłowości.

Będąc obywatelem USA i Polski, może w bardziej samodzielny i stanowczy niż w Polsce sposób reagować na nieprawidłowości i niegospodarności, dążąc do respektowania praw obywatelskich i do racjonalnego wydatkowania publicznych środków z uwzględnieniem zarówno możliwości budżetu jak i potrzeb ogółu mieszkańców dzielnicy Żoliborz, dbając przy tym o zachowanie jej niepowtarzalnego klimatu.

W wyniku pracochłonnej analizy prawa podatkowego i wyliczeń ustalił, że żoliborski organ podatkowy wydał decyzje z błędnie wyliczonymi kwotami podatków od lokali mieszkalnych, zaskarżając te decyzje z sukcesem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Na korzyść mieszkańców doprowadził do podjęcia przez Urząd działań korygujących na znaczną kwotę ponad tysiąca błędnych decyzji podatkowych.

Skierował również wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie sposobu informowania użytkowników wieczystych przez Urząd Dzielnicy Żoliborz o możliwości uzyskania 50% bonifikaty w opłacie rocznej za użytkowanie wieczyste, spowodował poprawę obsługi mieszkańców w tym zakresie.

Jest autorem interesujących analitycznych artykułów między innymi dotyczących reformy finansów publicznych, konieczności zreformowania polskiego systemu emerytalnego, podatkowego oraz świadczeń prorodzinnych wykorzystując w nich amerykańskie wzorce.
W Polsce podatki są jedne z najwyższych w Europie (w relacji do dochodu), a sposób ich naliczania często wynika z dowolnej interpretacji nieprzejrzystego prawa. Często interpretacja jest niekorzystna dla obywatela, a szczególnie biednego człowieka, żyjącego z emerytury.

W radach samorządów terytorialnych trudno się doszukać wybitnych specjalistów z zakresu prawa podatkowego i finansów, dlatego wiedza, doświadczenie oraz skuteczność działania p. Janusza Andryszaka może być bardzo pomocna mieszkańcom Żoliborza. Można być pewnym, że On będąc radnym będzie wnikliwie analizował system funkcjonowania naliczania podatków. Na pewno będzie bronił mieszkańców dzielnicy przed skutkami niekompetencji urzędników i to nie tylko w zakresie finansów.

Adam Kalinowski – kandydat do Rady Dzielnicy Żoliborz. Lista: 4 miejsce: 4.


Z wykształcenia mgr inż. mechanik uzyskał dyplom MBA z zarządzania. Z zamiłowania społecznik, Żoliborzanin – Spółdzielca. Poza ojczystym posługuje się czterema językami. Audytor wewnętrznego zintegrowanego systemu zarządzania. Ukończył kurs zarządzania nieruchomościami. Większość życia zawodowego poświecił „robieniu pieniędzy” - pracując w Mennicy. Przewodniczy Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego Żoliborz skupiającej ponad 50 organizacji pozarządowych. Jest członkiem prezydium Towarzystwa Przyjaciół Warszawy oddział Żoliborz – Bielany. Kocha Żoliborz i nie tylko… Chce dalej służyć swoim doświadczeniem, a jest ono ogromne.

Kilkanaście lat temu był już radnym Żoliborza, wyróżniającym się aktywnością, wiedzą i zaangażowaniem oraz umiejętnością kulturalnego i rzeczowego przedstawiania swoich wniosków i argumentów. Potrafił rozmawiać z oponentami i ich przekonać przy rozstrzyganiu problemów. Zwracał przy tym uwagę na to, aby końcowy wynik nie szkodził mieszkańcom dzielnicy. Jako jeden z niewielu, tak jak wówczas, potrafi słuchać mieszkańców skarżących się na decyzje urzędników. Pomaga im w miarę swoich możliwości.

Można powiedzieć, ze Adam Kalinowski w swej służbie publicznej bliższy jest mieszkańcowi dzielnicy potrzebującemu pomocy, niż politycznym dyrektywom z Ratusza. Radny skuteczny w swoim działaniu to ten, który jest również zaangażowany w pracę społeczną na rzecz mieszkańców. Adam Kalinowski w tym zakresie jest wyjątkowy.
Autor: Jan Włodarek, listopad 2014


Rej.811./.J.W. -75/2014.11.10/JWIP.PL
Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Ostatnie zdjęcie Mariana Glinki
Ostatnie zdjęcie Mariana Glinki
GOŚCIE
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE