Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4016443
osób.
Oni są z nami:
Nie odcinajmy się od historii. Aut. Jan Włodarek

Na ilustrację tego tekstu wybrałem okładkę książki - albumu pt.”The IFBB album of body building all – stars” wydanego w 1979 r. , którą w 1980 roku dostałem od „Weider Institute of Physical Culture ltd.” z siedzibą w Montrealu, a teraz po wydobyciu z mojej zakurzonej piwnicy z przyjemnością ją przypominam. Wstawiłem również okładkę z kultowego miesięcznika „Stength and Health”, wydawca Bob Hoffman ( rzeczywiste nazwisko Robert Collins Hoffman).

Album do którego wprowadzenie napisał Ben Weider, a biogramy Mike Mentzer, liczy 239 stron, na których jest około 400 zdjęć kulturystów (czarno-białe i kolorowe). Na zdjęciach można zobaczyć sylwetki znakomitych kulturystów z lat 60-tych (Clarancy Ross, Steve Reeves, Reg Park, Bill Pearl i inni.).

Na zdjęciach z lat 70-tych są m.in. Frank Zane, Lou Ferrigno, Robby Robinson, Arnold Schwarzenegger, Franco Columbu - zawodowi kulturyści.
Najważniejszą część albumu stanowią zdjęcia 29 mistrzów kulturystyki – od Eugene Sandów w 1867 roku do Mike'a Mentznera w roku 1978, poprzedzone ich biografiami.

Wszystkie te zdjęcia wcześniej były prezentowane w amerykańskim magazynie dla kulturystów: „Muscle Builder, wydawanym przez Joe Weidera (Josef Edwin Weider mający swoje narodowe korzenie w Kurowie k/ Lublina ). Warto zapoznać się z tym albumem, aby zauważyć, że przez lata sylwetki kulturystów były proporcjonalne i estetycznie umięśnione, czego nie mogę stwierdzić oglądając współczesnych mistrzów kojarzących się z osobnikami o budowie „ludzi typu jaskiniowego”.

Warto wspomnieć, że przed okresem panowania klanu Weiderów, w światowej kulturystyce były już wydawane ciekawe albumy ze zdjęciami czołowych kulturystów-atletów. Do końca lat 60-tych największym konkurentem braci Weiderów był Bob Hoffman. Wówczas to on miał pierwszeństwo pod względem dochodów finansowych uzyskanych z wydawania magazynów, książek, sprzętu sportowego dla kulturystów i ciężarowców oraz sprzedaży produktów wspomagających trening siłowy. Był również wyżej kwalifikowany w hierarchii organizatorów sportu amerykańskiego niż Joe Weider. Hoffman w tym czasie był doradcą prezydentów USA ds. kultury fizycznej, którą propagował nie tylko w USA. Firma „York”, która była własnością Hoffmana, dostarczała odżywki oraz suplementy uczestnikom m. innym Olimpiady w Londynie. Przez wiele lat produkty firmy „York” trafiały także do polskich sportowców. Ciekawostką jest to, że magazyn Hoffmana dla ciężarowców i kulturystów: „Strength and Health” – był sprzedawany w warszawskich kioskach prasowych w 1956 roku i przez następne 2 lata.



(Okładka "S and H", styczeń 1955 r.)

Bob Hoffman jak i Joe Weider szukali zysków w tej samej branży. Toczyli więc bezkompromisową walkę. Hoffman opierał swoją filozofię głównie na zwiększaniu poprzez ćwiczenia siły i sprawności fizycznej, czyli preferował wzrost wydajności funkcjonalnej człowieka, a Joe Weider był bardziej zainteresowany rozwojem mięśni, aż do stanu patologicznego ich przerostu. Można wiec powiedzieć, że były to odmienne sposoby na to aby dojść do finansowej fortuny. Tą rywalizacje wygrał klan Weiderów.
Należy jednak pamiętać, że Bob Hoffman, był tym który stworzył mocne podwaliny nowoczesnej kulturystyki i podnoszenia ciężarów, Na jego koncepcji z powodzeniem realizowanej nie tylko w USA oparł się między innymi redaktor Stanisław Zakrzewski tworząc „polską szkołę kulturystyki” i rozpowszechnił ją w krajach socjalistycznych i ZSRR
Nie wypada więc odcinać od historii zasługi w kulturystyce Boba Hoffmana (1898 -1985) i Stanisława Zakrzewskiego (1907 -1972).

W czasie porządkowania archiwalnych materiałów o kulturystyce, składowanych pod sufit w mojej piwnicy, natrafiłem na zakurzone i zapomniane przeze mnie ciekawe magazyny krajowe i zagraniczne, gazety i ich wycinki, kilka książek, a w tym dwie wartościowe (m. in. wymieniony wyżej album) oraz zdjęcia (wszystkie czarno-białe) i protokoły z ogólnopolskich zawodów kulturystycznych, które kiedyś dostałem od ich organizatorów. Odnalazłem również listy od kolegiów z byłych krajów socjalistycznych oraz korespondencję z Benem Weiderem oraz innymi działaczami i organizatorami światowej kulturystyki. Natrafiłem również na teczkę z donosami na Redakcję „Sport dla Wszystkich” kierowaną przez red. Stanisława Zakrzewskiego, którą kilka lat temu otrzymałem od mecenasa Antoniego Zakrzewskiego, syna Redaktora. Są tam również dokumenty dotyczące nieautoryzowanej zmiany treści artykułu St. Zakrzewskiego o polskiej kulturystyce z lat 60, dokonanej przez Bena Weidera. Do artykułu zostały wprowadzone zdania o charakterze politycznym, wydrukowane w amerykańskim magazynie dla kulturystów. Warto jeszcze wymienić obszerną teczkę z listami od Sławka Lewandowskiego z Kazania, który w ten czas pisał krytyczną książkę o klanie Widerów. Odnalazłem również „teczkę” z dokumentami (oświadczeniami) wyjaśniającymi i wskazującymi sprawców „afery” dopingowej w jednej z warszawskich siłowni. Do tego można dodać oświadczenia uczestników handlu sterydami na mistrzostwach świata oraz dokumenty zawierające wyjaśnienia pierwszego polskiego kulturysty, który został złapany na dopingu itd.

To wszystko, co do mnie trafiło lub sam zebrałem dotyczy głównie lat 1965-1985.
Teraz zastanawiam się, czy zająć się poważnie powtórnie odkrytymi dokumentami, które mają znaczenie dla historii polskiej kulturystyki, bo przecież one przyczynią się do ukazania pełnego i prawdziwego oblicza naszej kulturystyki. Warto również przypomnieć rolę i sukcesy w propagowaniu kulturystyki i podnoszeniu ciężarów przez Boba Hoffmana.
Jest to o tyle ważne, że dotyczą wydarzeń znanych w Polsce zaledwie nielicznym entuzjastom kulturystyki. Pewne jest, że są one obce redaktorom kulturystycznych kolorowych magazynów.
Wystarczy zapoznać się ze współczesnymi publikacjami w naszych kolorowych magazynach dla kulturystów, żeby zauważyć, iż historia polskiej kulturystyki jest traktowana marginalnie i pokazywana tylko z pozytywnej strony. Można też założyć, że świadomie próbuje się nas odciąć od prawdziwej przeszłości lub ukazać historię tylko częściowo i nie w pełni prawdziwie.
Aut. Jan Włodarek

Ponad 100 tytułów książek jest wymienionych na naszym forum w temacie: „Recenzje książek o tematyce kulturystycznej lub w innych dziedzinach przydatnych w treningu siłowym”.
Rej.830./HISTORIA – 76/2015.04.19/ JWIP.PL
Aktualizacja 2015.12.13, godz. 17:41



Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Po co ćwiczysz? ...
Kolejny medal Kon...
Ryż ważnym skład...
Inwalida Alan Mea...
Narodowe Święto N...
Flesz
Trener i jego zawodniczka, 2004 r.
Trener i jego zawodniczka, 2004 r.
JEWGIENIJ KOŁTUN, ROSJA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE