Strona G³ówna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjêæ

PIONIERZY

Kontakt
Artyku³y:
Jan W³odarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
O¶rodki
RÓ¯NE
Statystyka
Odwiedzi³o nas:
11662304
osób.
Oni s± z nami:
Cia³o nie ma dla mnie tajemnic
Rozmowa z Wojciechem Siudmakiem

Wielu m³odych ludzi wchodzi³o w ¶wiat sciece fiction dziêki pana obrazom, zdobi±cym ok³adki „Fantastyki”, a co kszta³towa³o pana wyobra¼niê?
WOJCIECH SIUDMAK: Kiedy wracam do lat dzieciñstwa, przypominam sobie reprodukcje Rubensa, Rembranta, ksi±¿ki o mitologii greckiej. Pamiêtam, jak zachwyca³y mnie rysunki Ingres’a. Do niego nieustannie wracam, jego w³a¶nie uzna³em za jednego ze swoich mistrzów. Profesor to nie byle jaki, bo chyba obok Leonarda da Vinci i Micha³a Anio³a jeden z najwiêkszych rysowników w historii sztuki. Rysowanie by³o moja pasj± od dzieciñstwa. Na pytanie, co chcia³by¶ robiæ, gdy doro¶niesz, odpowiada³em zawsze- chcia³bym malowaæ jak Jan Matejko.

Podobno po czasie studiów na Akademii Sztuk Piêknych w Warszawie buntowa³ siê pan przeciw sztuce abstrakcyjnej...
Dla takich mistrzów jak Picasso zawsze mia³em i bêdê mieæ wielki szacunek i podziw. Kiedy jednak patrzê na prace niektórych abstrakcjonistów, mam wra¿enie, ¿e powstaj± w sposób mechaniczny, wrêcz „murarski”. Mnie takie malarstwo nie odpowiada. Na ASP próbowa³em, oczywi¶cie, ró¿nych stylów i technik. Abstrakcjê traktowa³em jako rodzaj zabawy, odpoczynek. Im bardziej jednak oddawa³em siê tego rodzaju sztuce, tym bardziej czu³em, ¿e brnê w ¶lepy zau³ek.

Zaraz po studiach wyjecha³ pan do Francji. W rzeczywisto¶ci lat 60. Nie by³o to ³atwe...
Pojecha³em jako turysta. Francja zawsze mnie fascynowa³a. W po³owie lat 60. francuska literatura i sztuka by³y w Polsce popularne. Wystarczy wymieniæ filmy z Jeanem Gabin, Brigitte Bardot, Danielem Gelin, Gerardem Philippem.

Z pañskich rysunków widaæ, ¿e nurtuje pana problem czasu. Czy dlatego, jakby wbrew niemu, lubi pan pokazaæ wy³±cznie ludzi piêknych i m³odych, o doskona³ych kszta³tach?
Rolê, jak± pe³ni czas w naszym ¿yciu, odkrywamy do¶æ pó¼no. Przewa¿nie wtedy, gdy zosta³o nam go niewiele. Ze mn± by³o inaczej. Z rodzinnego Wielunia zapad³y mi w pamiêci korowody ¿a³obne. Powiedzia³bym, ¿e – jak to siê dzieje w ka¿dym ma³ym miasteczku – one w³a¶ciwie wyznacza³y rytm ¿ycia, przypominaj±c s³ynna maksymê „momento mori”. Rzeczywi¶cie w wiêkszo¶ci moich prac postacie wydaj± siê wyidealizowane. Staraj± siê staæ „poza czasem”. Ludzkie cia³o nie ma dla mnie tajemnic, bo chodzi³em te¿ na lekcje anatomii i my¶lê, ¿e gdybym nie by³ malarzem, wybra³bym z pewno¶ci± medycynê. Ale mam tak¿e w swoim dorobku postacie odpychaj±ce, czasem wrêcz karykaturalne. Zdarza siê podczas rozmów telefonicznych z now± osob±, ¿e szkicujê jej portret psychologiczny. Nie stroniê te¿ od karykatur, ale to rysunki do szuflady.

Ma pan wielu entuzjastów. Wspó³czesny Salvadore Dali czy Micha³ Anio³ epoki science fiction to tylko niektóre okre¶lenia. Ale s± i przeciwnicy. Mówi±, ¿e tworzy pan sztukê komercyjn±...
Opinii, ¿e moje obrazy dobrze siê sprzedaj, nie traktujê jako zarzutu. Gdy spojrzymy na historiê sztuki, czy¿ nie uznamy, ¿e Micha³ Anio³ by³ komercyjny? Komercyjny by³ te¿ Leonardo da Vinci. Ka¿dy z nich dobrze siê sprzedawa³ i czeka³ na konkretne zamówienia. Nikt przecie¿ nie powiedzia³, ¿e prawdziwa sztuka to ta, która nie znajduje nabywców.

Najbardziej spektakularnym wydarzeniem w pañskiej karierze by³ pokaz prac na fasadzie ¶wi±tynii Ramzesa II w Abu Simbel w Egipcie. Dlaczego w³a¶nie tam?¦wi±tynia Ramzesa to miejsce, gdzie wedle staro¿ytnych egipcjan powsta³ ¶wiat. Znalezienie siê tam ³±czy siê z uczuciem szczególnego rodzaju.

Pewnie podobne towarzyszy³o panu podczas wystawy na wie¿y Eiffla na prze³omie 2000 i 2001 roku...
W³adze Pary¿a zdecydowa³y siê powitaæ III tysi±clecie moj± ekspozycj±. Tak siê z³o¿y³o, ¿e dyrektorka wie¿y Eiffla jest wielka mi³o¶niczka science fiction, Juliusza Verne’a i Gustawa Eiffla. A wiadomo, ¿e obaj panowie: znakomity pisarz i wybitny architekt bardzo siê przyja¼nili. Na wie¿y jest nawet niewielki salonik, w którym czêsto rozmawiali popijaj±c szampana i snuli wizje przysz³o¶ci. Wielokrotnie odwiedza³em ten salonik i czu³em siê w nim jak go¶æ, a nie intruz. To jeden z tych u¶miechów losu, które pozostaj± w pamiêci na ca³e ¿ycie.

Ma pan zaufanie do losu, czy raczej lubi siê pan z nim zmagac?
Patrz±c na moje ¿ycie i twórczo¶æ mam wra¿enie, ¿e istnieje jakie¶ wyj±tkowe porozumienie miêdzy mn± a losem. I pragnê, aby tak zosta³o.
Rozmawia³ Jan Boñcza - Szab³owski
"Rzeczpospolita", 11.08.2003 r

Nie nale¿y rozpoczynaæ treningu si³owego pod wp³ywem ¶rodków dopinguj±cych i odurzaj±cych. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i æwiczeñ nale¿y siê skonsultowaæ z lekarzem. Autorzy i w³a¶ciciel strony JWIP.PL nie ponosz± jakiejkolwiek odpowiedzialno¶ci za skutki dzia³añ wynikaj±cych bezpo¶rednio lub po¶rednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artyku³y
Skutki koronawiru...
¦wiêta Wielkiej ...
Zmar³ nasz Przyja...
Wspomnienie... Pa...
Rak j±dra choroba...
Flesz
Marsz po zdrowie brzegiem morza, 2009 r.
Marsz po zdrowie brzegiem morza, 2009 r.
BOGDAN KASZUBA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Je¿eli na tej stronie widzisz b³±d, napisz do nas.

Jan W³odarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | O¶rodki | RÓ¯NE