Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4205376
osób.
Oni są z nami:
Kopiować? Nie! Autor: Jan Włodarek

Arnold z 1968 r.

Arnold Schwarzenegger jest jedną z najbardziej znanych postaci świata zawodowej kulturystyki. Zdobył 7 tytułów Mister Olimpia (1970-75 i 1980), 5 tytułów Mr. Universe startując w zawodach federacji NABBA oraz IFBB.
Przez wiele lat był reklamową ikoną klanu weiderów, propagował używanie odżywek i innych specyfików podobnego typu. Zachęcał do kupowania specjalistycznego sprzętu i czytania określonych czasopism kulturystycznych oraz stosowania „swoich” programów treningowych itp.


Przez wiele lat Arnold ćwiczył niczym maszyna, wspomagając się legalnymi odżywkami i innymi specyfikami na wzrost masy mięśniowej i siły. Wyglądał imponująco nic w tym dziwnego, że wszystkie czasopisma zajmujące się kulturystyką - wzorem weiderowskich -opisywały jego metody treningowe i drobiazgowo każde ćwiczenie, które wykonywał. Było to na czasie, gdyż prawie każdy, kto ćwiczył chciał dorównać Schwarzeneggerowi, chociaż w obwodzie bicepsów. A to, że jego treningi są dalej owiane legendą nie powinny nikogo dziwić.
Ćwiczący byli zadowoleni, bo mieli jasny cel i jego receptę na sukces. Klan również był zachwycony, bo wizerunek Arnolda, otwierał nowe rynki zbytu akcesoriów kulturystycznych.

W latach 90-tych została jednak zachwiana ta legenda super kulturysty - okazu zdrowia. Niezależne media, jak sępy zarzucały Arnoldowi, ze jego mięśnie to rezultat nie tylko treningu. Pod ich naciskiem, pod koniec lat 90. były mistrz kulturystyki, gwiazdor kina akcji rozglądający się za wielką polityką, publicznie przyznał, że „próbował” środki zabronione w sporcie amatorskim.

W 1997 roku, gdy miał 50 lat jego życie zostało poważnie zagrożone. Przeszedł pierwszą poważną operacje serca, która nie przyniosła przewidzianej poprawy. W tym czasie światowe media informowały o pogorszającym się stanie zdrowia byłego mistrza zawodowej kulturystyki:
- „Kiedy Arnold obudził się z narkozy, odesłał do domu pełną obaw żonę, zapewniając, że wszystko jest w porządku. Ale w nocy zaczął tracić oddech i wezwał lekarza, który zdecydował się natychmiast na ponowną operacje. – Strasznie się bałem. To mogła być śmierć – komentuje dzisiaj aktor".

Dziś w siłowniach początkujący entuzjaści masy i odzywek zadają pytanie, czy warto iść kulturystycznym śladem Arnolda. Próbować może każdy, tylko, po co?
W Polsce mięśniaki nie mają szans na karierę w filmie, a jeszcze mniejszą w polityce, zaś opieranie swojej przyszłości na napinaniu mięśni to marny biznes, gdyż to do kulturystyki wyczynowej trzeba dużo dokładać. A co będzie, gdy na tej drodze, stromej pod górę, zaczną się kłopoty ze zdrowiem. Wówczas, kogo będzie stać na ratowanie swojego zdrowia?

Zostawmy takie rozważania, bo naszym celem jest teraz wprowadzenie do artykułu Henryka Kuli pt. „Superserie Arnolda”. Ten artykuł należy przeczytać w dziale „TRENING”, bo on tez przyczynia się do przedłużania legendy o treningach Arnolda. To jak on ćwiczył i co ćwiczył zbija z nóg. Do zrozumienia tego wystarczy , aby tylko przytoczyć tutaj kilka zdań z wymienionego artykułu. Np. - „ Arnold Schwarzenegger stosował trening metodą superserii przez 6 dni w tygodniu w systemie split (podzielonym) jego program jest niezwykle interesujący ze względu na ciekawe (i mordercze - przyp. red.) niekonwencjonalne kombinacje poszczególnych ćwiczeń.
Ze mordercze, świadczy o tym kilka zdań z zakończenia artykułu: - „Przerwy między poszczególnymi seriami łączonymi powinny wynosić w granicach 45-60 sekund, nie więcej. Ćwicząc w takim tempie można wykonać 50 serii pojedynczych, czyli 25 łączonych w czasie 75 minut. Do osiągnięcia tego limitu należy dążyć”.

Oczywiście tego typu dążenie nie polecamy tym, którzy nie mają za sobą, co najmniej pięcioletniego stażu treningowego na poziomie pół - sportowym. Oni to w przypadku ślepego naśladownictwa wielkiego mistrza już powinni zacząć myśleć o przyszłych kosztach leczenia.

Ww. artykuł ukazał się wydaniu specjalnym magazynu ilustrowanego „Sportowiec” lipiec 1986 r., jego tytuł „Atleta”, a tu przygotowal go Piotr Puchalski.

Dla początkujących mamy też bardzo dobrą propozycję: artykuł „Arnold radzi początkującym” i to dla nich porady mogą być dobre. Przeczytajcie w dziale „PORADY”!

Na koniec nasza porada. Niemal każdy mistrz, a wielki na pewno, po latach treningu wypracował sobie własny system ćwiczeń, który przeważnie tylko w jego przypadku najlepiej zdał egzamin. Z tego wniosek, że dla szanownych początkujących najskuteczniejsze teraz jest abecadło kulturystyczne, bo najlepsze. Po jego opanowaniu (na co potrzeba ok. 2-ch lat), trzeba szukać różnych innych dróg na uzyskanie dalszych postępów i znalezienie własnej recepty na pobudzanie opornych mięśni.
Autor: Jan Włodarek, 17 listopada 2008 r. Fot. z "Herkules" - Jugoslovenski Casopismo Za Zdravo. Snazno i lepo oblikovano telo, 1972.
Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Podsumowanie sezonu, 1968 r.
Podsumowanie sezonu, 1968 r.
STANISŁAW PTASZYŃSKI z USA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE