Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4205368
osób.
Oni są z nami:
Na bezrybiu i rak ryba. Autor: Jan Włodarek


Kilkanaście zdań o książce „Historia mistrzostw Polski w kulturystyce” a dokładniej w latach 1977- 1998, gdyż autor raczył dopisać to na drugiej stronie i powtórzyć na trzeciej.
Autor: Andrzej Maciejewski, Wydawca: Szkoła Podstawowa nr 29 w Bydgoszczy (to duże wydarzenie na rynku wydawniczym, lecz dotychczas nie było znane!), 1999 r., str.100.


Andrzej Maciejewski jest drugą osobą, która dotychczas, porwała się na pisanie książki swoim tytułem odnoszącą się do historii naszej kulturystyki. Pierwszym jest nieżyjący już Henryk Jasiak (wybitny trener kulturystyki, dziennikarz). Pomimo, że w jego książce są błędy i niedoróbki redaktorskie, to jednak jest ona bardzo bliska temu, co najważniejsze w naszej kulturystyce, od jej początku, czyli w latach 1957 – 1993.
Książka Jasiaka została wydana w dużym nakładzie i po latach od jej ukazania się na rynku jest jeszcze dobrze znana w środowisku ćwiczących kulturystykę. Dziś można ją nawet nabyć w antykwariatach lub na aukcjach „Allegro”. Natomiast książka Maciejewskiego, z uwagi na bardzo mały nakład, jest w posiadaniu nielicznych instruktorów i to tych czynnych w zawodzie 10 lat temu. Można tylko żałować, że teraz nie jest dostępna dla tych zaczynających ćwiczyć, a głównie dla kursantów szkoleń na instruktora kulturystyki.
Tytuł książki Maciejewskiego sugeruje solidne historyczne opracowanie o mistrzostwach Polski w kulturystyce. W rzeczywistości to są to wyniki zebranych z pamięci faktów, sprowadzające się do podania kolejnego ich numeru, nazwy miasta, w którym one się odbyły, daty (tylko rok) oraz wykazu miejsc i nazwisk zawodników, którzy je zajęli, w podziale na poszczególne kategorie.
Do tego są dodane zestawienia statystyczne medalistów, ilości rozegranych kategorii. Oczywiście są to informacje i zestawienia, które dają w sumie jakiś obraz kulturystyki, ale nie można stwierdzić, że stanowią pełną historie danych mistrzostw w kulturystyce. Dużym, oj dużym mankamentem książki Maciejewskiego jest brak komentarza zawierającego chociaż ogólną sytuację w kulturystyce, ilości startujących, ocenę strony organizacyjnej poszczególnych mistrzostw. Brak również oceny sportoweji i bardzo ważnej informacji, czy ówczesni uczestniczy mistrzostw wspomagali sie środkami szkodliwimi dla zdrowia. Doping to istotna kwestia dla rostrzygnięcia czy w naszej wyczynowej kulturystyce byli kulturyści naturalni.

Do zebrania takich informacji trzeba dużo czasu, ale wystarczyło chociaż opracować to, co można znaleźć w archiwalnych czasopismach: „Rekreacji Fizycznej”, „Wiadomościach Sportowych”; o wcześniejszych mistrzostwach jest przecież w „Sporcie dla Wszystkich”.
Wydaje się, że autor zdawał sobie sprawę z cienkości swojego przekazu, nieadekwatnego do tytułu swojej książki, bowiem wprowadził tematy zastępcze, np. zestawienia dotyczące osiągnięć naszych kulturystów na mistrzostwach świata i Europy. Mamy również informacje o zawodach pucharowych i mistrzostwach w fitnessie. To wszystko ciekawe, ale co to ma wspólnego z mistrzostwami polski w kulturystyce, wie tylko sam autor.
Ja jednak doceniam prace wykonaną przez Maciejewskiego, gdyż jej wynik dał materiał wyjściowy do opracowania pełnej historii mistrzostw i tylko takie ujęcie może zainteresować czytelnika opracowaniem historycznym. To, co wydał Maciejewski, może jednak zainteresować na przykład tego, którego nazwisko jest wymienione i tylko tyle. Przypuszczam, że z wyjątkim nielicznych pasjonatów poznawania historii, nawet pies z kulawą nogą nie czytał tej literatury i zestawień statystycznych, bo po co.
Ja przeczytałem od deski do deski książkę Maciejewskiego, bom wyrośnięty na kulturystyce, i owszem pochwalam jego zamiar, zaś realizację już znacznie mniej. To jednak nie jest najważniejsze, bowiem w książce widać rękę przyszłego artysty Szymka Kaszuby z Ustki. Od lat już nim jest. On wykonał rewelacyjny rysunek kulturysty na okładce książki Maciejewskiego.
I tylko z tego względu dobrze mieć w domu rysunek Szymka, a przy tej okazji wraz z książką Maciejewskiego. Szkoda tylko, że talentu Szymka nie zauważyli masywni redaktorzy naczelni naszych kolorowych pisemek dla kulturystów. Teraz to powiem, że to nawet lepiej dla Szymka.
Jestem również pod wrażeniem, ale już znacznie mniejszym oglądając w książeczce Maciejewskiego dużą kolorową reklamę firmy INTRBODY – ówczesnego lidera w sprzedaży odżywek(?). Nazwa, jak nazwa, ale właściciel firmy to przecież długoletni wiceprezes Polskiego Związku Kulturystów i jeszcze czegoś, a przy okazji recenzował książkę Maciejewskiego. Chyba pozytywnie, bo się ukazała drukiem. Powracając do tej reklamy, to przypuszczam, że uczniowie bydgoskiej podstawówki uwierzyli temu, co z niej wyczytali, teraz są oni o ogromnej masie. Pomyliłem się?
Autor: Jan Włodarek, 11 lipca 2009 r.
Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Zygmunt Andrzejewski
Zygmunt Andrzejewski
GOŚCIE
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE