Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4072652
osób.
Oni są z nami:
Gdzie sport pachnie naftą. Autor.Mieczysław Alaba

HISTORIA POLSKIEJ LUDOWEJ KULTURYSTYKI - 1989 r.

Gdy po ponad dwóch godzinach lotu z moskiewskiego lotniska Diemodiedowo Tu -134 niemal nieodczuwalnie dotknął płyty lotniska w Tiumeniu – pasażerowie podziękowali kapitanowi samolotu rzęsistymi oklaskami. Naprawdę na nie zasłużył.
Wśród nich znajdował się ekipa kulturystów Ludowych Zespołów Sportowych – Jan Rudziński, Ryszard Wiśniewski, Zenon Piwnicki i Halina Kunicka. A także kulturyści z NRD i Finlandii.

Już pierwsze zetknięcie z Syberią dla większości naszej ekipy było wydarzeniem. Syberię bowiem na własne oczy – poza mną (byłem już poprzednio dwukrotnie, nieco dalej bo w Irkucku i nad Bajkałem) oglądał jeszcze kierownik wyprawy Jan Włodarek przewodniczący Centralnej Komisji Kulturystyki Rady Głównej Zrzeszenia LZS, który gościł właśnie tu w Tiumeniu jako zawodnik przed 20 lat ( a działacz przed rokiem - przyp.jw.). Ale za każdym razem kraina ta fascynuje na nowo.

Tiumeń, 6 czerwca 1989 roku powitał nas niebywałym upałem. Słupek rtęci tego dnia skoczył do 35 stopni. Jakaż to Syberia – kwitowali nasi zawodnicy.
Na lotnisku witał nas widoczny z daleka transparent: „Mieszkańcy Tiumenia gorąco witają uczestników pierwszego międzynarodowego turnieju kulturystycznego mężczyzn i kobiet - Grand Prix – Tiumeń – ’89. Wszystkiego najlepszego”.


I już na trapie czekały na nas urodziwe dziewczęta w strojach ludowych z kwiatami. Przewodził im Jewgienij Kołtun – szef Federacji Kulturystycznej RFSRR, główny inicjator i organizator turnieju, jakiego dotąd Tiumeń nie oglądał.

Krótkie przemówienia, odbiór bagaży i… trochę walki… z komarami i małymi muszkami. Są tu niemal stałym elementem krajobrazu. Jewgienij uspakaja, że w tym roku w Tiumeniu wyjątkowo mało opadów, a więc i komarów mniej. Co bardziej łakomi ustawiają się po szaszłyk. Janek Rudziński ze względu na sto parę kilogramów wagi „zalicza” dwa.

Kilkunastokilometrową trasę z lotniska do Tiumenia prowadzącą piękną szeroką, asfaltową drogą pokonujemy w kilkadziesiąt minut nowoczesnym Ikarusem. Gościnni gospodarze chcą nam przekazać jak najwięcej informacji o Tiumeniu i obwodzie. Padają pytania.
- Gdzie ropa naftowa, szyby?

Gospodarze uśmiechają się, Jewgienij Kołtun tylko czeka na to pytanie. Jest doktorem geologii, specjalistą od wydobywania ropy naftowej. Przez wiele lat pracował w Instytucie Wydobycia Ropy Naftowej i Gazu.

W Tiumeniu znają go, jako geologa i sportowca, bowiem od ponad dwudziestu lat zajmuje się kulturystyką. Najpierw jako zawodnik ( rywalizował właśnie m.in. z naszym kierownikiem Janem Włodarkiem, czołowym kulturystom Polski w latach sześćdziesiątych), a teraz propagator tej dyscypliny w Związku Radzieckim.

- Żeby zobaczyć szyby naftowe i nafciarzy – mówi- trzeba pojechać trochę dalej, wiele kilometrów od Tiumenia. Ale tylko mieć nosa tak jak wasz rodak Ignacy Łukasiewicz.

Tiumeń stolica Tiumenii. Ileż skojarzeń budzi tiumeńska kraina w sercach Polaków. Mimo woli cisną się do głowy wyobrażenia o polskich zesłańcach, którzy z carskich wyroków za udział w powstaniu narodowym musieli tu przymusowo zamieszkać.

Fascynuje nas syberyjska architektura. Obok wielkiej płyty, stoją zgodnie bogate w ornamenty coraz bardziej wrastające w ziemię – drewniane domostwa. Zbudowane z prawdziwym kunsztem. Wspaniała wizytówka budowniczych sprzed lat. Na ogól zadbane, pomalowane na niebiesko, z okiennicami z widocznymi tabliczkami ich właścicieli i napisami, że zbudowano je w XVIII i XIX wieku, a więc podlegają prawnej ochronie jako zabytek.

Niestety, nie wszystkie. Te, z których mieszkańcy przenieśli się do wielkiej płyty, oczekują na swoją kolej do… wyburzenia. Gdzieś spomiędzy domostw wyłaniają się złociste i zielone kopuły cerkiewek… Nastrój, nastrój…

Główna arteria Tiumenia – ulica Republiki z nowoczesnymi sklepami, licznymi pomnikami żyje swoim życiem jak gdyby nie obchodził jej los kilkusetletnich budowli. Tylko bazar przy „cumie” przypomina, że to jednak Syberia. Choć początek lata – skośnooki sprzedawca na „uazie” oferuje solidne „sapowi” wykonane z reniferze skóry. Towar za 40, 50 rubli znajduje nabywców. Cóż, zima tu nie żartuje, po krótkim, lecz gorącym lecie, przychodzi już w październiku.

Hotel „Wostok”, w którym kwaterujemy to ogromny kompleks. W holu recepcyjnym mieszają się różne języki. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Tylko pilnujący ładu i porządku są spokojni. Masz kartę zakwaterowania wejdziesz do hotelu, nie masz – przepraszamy - wstęp wzbroniony.

Kulturystów natychmiast oblegają liczni kibice. W różnym wieku. Proszą o plakaty kulturystyczne, foldery, zdjęcia. Ku naszemu zaskoczeniu – znają tę dyscyplinę sportu. Kulturystyka, mimo że tu na Syberii, jak w ogóle w Związku Radzieckim, jest młodą dyscypliną ma swoich bardzo, bardzo licznych zwolenników.

Z pewnością poza Leningradem, w całym Związku Radzieckim Tiumeń może pretendować do miana drugiej stolicy kulturystyki. Zasługa to głownie właśnie Jewgienija Kołtuna. To on przed ponad dwudziestu lat założył jeden z pierwszych w Związku Radzieckim klub kulturystyczny „Antej”.

- Początki nie były łatwe. Na kulturystykę przed dwudziestu laty patrzono – u nas – co tu dużo mówić – niechętnie. Najlepiej gdyby jej e ogóle nie było – mówi Jewgienij. Po prostu przypisywano kulturystyce znaczenie polityczne (?), a jego rodowód wiązano z modelem konsumpcyjnym życia na Zachodzie itp.

Na szczęście, nie zrażaliśmy się tym. Czekaliśmy na lepsze czasy. I doczekaliśmy się. Dziś kulturystyka nie napotyka żadnych barier. Oficjalnie jesteśmy już członkami IFBB – Międzynarodowej Federacji Kulturystycznej. W Leningradzie powstaje nowoczesne centrum kulturystyczne, które będzie gotowe na mistrzostwa świata w 1990 r., których gospodarzem będzie po raz pierwszy Związek Radziecki.

Oceniamy, że w tym kraju kulturystykę uprawia już ponad milion osób. A nasi kulturyści z powodzeniem rywalizują z najlepszymi w Europie i na świecie.

Autor: Mieczysław Alaba,
artykuł z „Wiadomości Sportowe” 27.06.1989 r.
JW., przygotował dla JWIP.PL w dn. 19 grudnia 2009 r. W Galerii zobacz zdjęcia Jewgienij Kołtuna i jego zawodniczek. O nim są też artykuły w dziale „Sylwetki”.


Aktualizacja : 03.12.2010 r., godz. 11:53

Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Po co ćwiczysz? ...
Kolejny medal Kon...
Ryż ważnym skład...
Inwalida Alan Mea...
Narodowe Święto N...
Flesz
Mistrzostwa Polski, 1984 r.
Mistrzostwa Polski, 1984 r.
WITOLD MAJCHRZAK ( 1917 - 2009)
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE