Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4205480
osób.
Oni są z nami:
Nagle zastępstwo. Autor Jan Włodarek

Na zdjęciu od prawej: Mirosław Prandota - "dr Wyrostek" i Jan Czyżkowski - prezes "Syrenki", fot. J.W.

Z cyklu: Osoby i wydarzenia, które trudno zapomnieć

Na przełomie lat 70. i 80. o pierwsze miejsce zespołowo w trójboju siłowym rywalizowały w kraju dwa ośrodki warszawskie –„Syrenka” i „Błyskawica”. W obydwu drużynach występowali zawodnicy, którzy mieli staż w podnoszeniu ciężarów później, przerzucili się na kulturystykę, a w trójboju siłowym mogli startować nawet, co tydzień – i to bez jakichś specjalnych przygotowań.


„Syrenkę” reprezentował między innymi Artur Gaj (w latach 90. zdobywca tytułu wicemistrza świata w kategorii weteranów). Ważył około 75 kg, ale ta waga miała charakter bardzo „gumowy”. Jeżeli było trzeba, to Artur na zawołanie mógł zejść do 72 kg lub wskoczyć na 82 kg. Taki organizm i tyle!

W roku 1979 na Mistrzostwach Polski Trójboistów Siłowych w Żorach kategorię średnią „Syrenki” reprezentowało dwóch zawodników: Artur Gaj i Mirek Prandota. Obydwaj ważyli po 82 kg (wtedy limit wagi średniej wynosił 82,5 kg), a do punktacji drużynowej wliczało się zawsze punkty tego zawodnika, który uzyskał lepszy wynik. Na jeden dzień przed zawodami reprezentant wagi lekkiej, Marek Sokołowski, zameldował, że jest przeziębiony i nie wie, czy da radę podnieść tyle, ile sobie zaplanował. Otrzymał listek Rutinoscorbinu na szybkie leczenie i chyba połknął połowę tabletek, jeżeli nie wszystkie od razu. Zamiast się wyleczyć – dostał biegunki i już zupełnie nie nadawał się do zawodów.

Ktoś musiał go zastąpić i wypadło akurat na Artura. Zbije wagę do 75 kg przez jedną noc, czy nie zbije? Zbicie 7 kg w tak krótkim czasie wydawało się niemożliwe, ale kierownik drużyny „Syrenki” wyznawał zasadę, że jeżeli może zdarzyć się cud, to trzeba mieć nadzieję, że się zdarzy. Niech tylko Artur walnie sobie jakieś ziółka, albo czort wie co.

Na drugi dzień, gdy zawodnicy jedli śniadanie, do stołówki wśliznął się jakiś cień. Był to Artur. Podkrążone i wbite w głąb oczy oraz wyjątkowo „subtelna” sylwetka sugerowały, że kuracja odchudzająca była bardzo owocna. I rzeczywiście – Artur stracił nie 7 kg, ale 10 kg, po prostu był ambitny i przedawkował z jakimś „wynalazkiem” odwadniającym. Kierownik machnął ręką, nawet nie radził, żeby chłopak zgłosił się na pogotowie albo wręcz na reanimację, bo wcześniej czy później dostanie zawału i głupio będzie, jeżeli facet umrze pod sztangą.

Artur zameldował, że nie po to umartwiał się przez kilka godzin i zamiast spać, cała noc sikał, żeby teraz nie wystartować w wadze lekkiej. A potem zaskoczył wszystkich. Okazało się, ze wcale nie stracił siły i na rozdygotanych nogach zdobył tytuł wicemistrza Polski, a ponieważ pozostali reprezentanci „Syrenki” wypadli dobrze, drużyna zespołowo zajęła pierwsze miejsce.
Autor: Jan Włodarek Kwiecień 2004 r.
Ostatnia aktualizacja 2010.10.26 godz.12:12
Rej.125/ jw.-20/2010.10.59


Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
 W Sopocie , rok 1969
W Sopocie , rok 1969
SŁAWOMIR - THOMAS FILIPOWICZ
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE