Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
4212448
osób.
Oni są z nami:
Człowiek na medal. Aut. Małgorzata Wąsacz
Gdy miał 70 lat wyciskał jeszcze sztangę o wadze 160 kg. Gdyby nie kontuzja stawu biodrowego, pewnie do dziś uprawiałby sport. Witold Majchrzak, legendarny bydgoski atleta i prekursor kulturystyki w naszym mieście, zawsze konsekwentnie dążył do wyznaczonego celu.
Dziś ma 90 lat i jedno marzenie, jak sam mówi, wcale nie związane ze sportem. Jako jeden z dwóch jeszcze żyjących, czołgistów z 8. Batalionu Pancernego chciałby, by ulica Artyleryjska została przemianowana na ul. 8. Batalionu Pancernego. – „Trzeba oddać hołd tym, którzy polegli w obronie Ojczyzny” - mówi.

Witold Majchrzak urodził się 30 listopada 1917 roku w Berlinie, ale cztery lata później wraz z rodzicami przeniósł się do Bydgoszczy. Karierę sportową zaczął od gimnastyki i lekkiej atletyki w Sokole, potem został zapaśnikiem i ciężarowcem. Był mistrzem Polski i Bydgoszczy w tych dyscyplinach.

Od 1956 roku podnoszenie ciężarów zastąpił kulturystyką, która stawała się coraz bardziej popularna w naszym kraju. W 1963 roku założył sekcję kulturystyczną w Bydgoszczy, a w grudniu 1966 roku – ognisko TKKF Kulturysta. Wcześniej prowadził prywatny klub kulturystyczny w Jachcicach. Propagował tutaj kulturystykę, jako rodzaj gimnastyki siłowej. „Miałem wówczas trzynaście lat i byłem zafascynowany tym, co robił pan Majchrzak. Pamiętam, że w piwnicach trenowaliśmy z kolegami. Sztangę robiliśmy z kija od miotły i gipsowych kół. Byliśmy za młodzi, by dostać się do ogniska pana Majchrzaka. On gdy tylko zobaczył chłopaków od razu wskazywał, z którego z nich będzie dobry sportowiec. Warunek stawiał jeden: młodzieniec nie mógł palić” – opowiada Stanisław Karbasz, sportowiec – amator, wielbiciel talentu Witolda Majchrzaka.

Z kucami przez miasto
Jednak nie tylko sportem żył ten znakomity, bydgoski kulturysta. Przez całe życie pomagałem innym. „Nie brałem za to ani grosza. Byłem opiekunem społecznym. Na prośbę ludzi pisałem im wnioski o zapomogi” – przyznaje Witold Majchrzak.
Jak się okazuje troszczył się nie tylko o ludzi. Kochał psy. Zorganizował pierwsze w Bydgoszczy schronisko dla tych czworonogów. Mieściło się na Czyżkówku. Utworzył też związek kynologiczny, którego został pierwszym prezesem. Mieścił się w budynku przy ulicy Warszawskiej 7. – „To jeszcze nie wszystko. W roku 1953, 1954 i 1955 odbyły się w Bydgoszczy na boisku przy ulicy Libeita, wystawy psów rasowych. Ich pomysłodawcą i organizatorem był właśnie pan Witold” – opowiada Stanisław Karabasz. Równocześnie zwraca uwagę na sposób, w jaki Witold Majchrzak pozyskiwał datki na schronisko dla psów. Otóż z cyrku wypożyczał kuce. Wraz z nimi przemierzał ulice Bydgoszczy i zbierał datki do kapelusza. Za swoją działalność na rzecz Bydgoszczy został, jako jedyny mieszkaniec naszego miasta, uhonorowany w 1946 roku medalem 600-lecia Bydgoszczy, a w 1996 roku – Medalem 650-lecia Bydgoszczy.

Wymienili jeńców
O czym dziś marzy Witold Majchrzak? By ulica Artyleryjska została przemianowana na ul. 8. Batalionu Pancernego. We wrześniu 1939 roku, jako kapral właśnie tej jednostki, mieszczącej się przy ul. Artyleryjskiej, bronił Ojczyzny. Wraz z załogą swojego czołgu został internowany w Kozielsku. Jednak w drodze wymiany jeńców Rosjanie wydali Niemcom polskich żołnierzy, którzy mieli niemieckie korzenie. W ten sposób znalazł się w łagrze w Bawarii, gdzie pracował u bauera. Z niewoli niemieckiej do Bydgoszczy wrócił w listopadzie 1940 roku. Został skierowany do pracy w fabryce zbrojeniowej w Łęgnowie, gdzie do końca wojny pracował jako kierowca.

Pomnik pamięci żołnierzy
Pan Witold wysłał do Rady Miasta wniosek o przemianowanie ul. Artyleryjskiej na ul. 8. Batalionu Pancernego. Jak pisze: „wniosek stawiam w imieniu pozostałych przy życiu żołnierzy 8. Batalionu Pancernego (czyli swoim i ppor. Józefa Kryszaka – przyp. red.), jak również poległych, zaginionych, walczących na wszystkich frontach wojny. Ostatnim ich domem były koszary przy ul. Artyleryjskiej, z których w sierpniu 1939 roku wyruszyli w marsz w obronie Ojczyzny. Dla wielu był to marsz ostatni. Cienie tych żołnierzy chodzą po dziedzińcu koszar i tam powinien stanąć pomnik poświęcony ich pamięci (...). Na Zachodzie spoczywa dowódca 8. Batalionu Pancernego – podpułkownik Jerzy Gliński, a na Wschodzie, we wspólnym grobie, trzech jego oficerów: rotmistrz Ludwik Meisner, kapitan Stanisław Kozieł i porucznik rezerwy Henryk Kuminek (redaktor „Dziennika Bydgoskiego”).

Autorka: Małgorzata Wąsacz, „Album bydgoski” z Gazety Pomorskiej, 17 stycznia 2008 r.



Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Przemysław Kwiatk...
Stawiałem na wsze...
Cytryna na zdrowi...
Z Antonim Kołecki...
Z Antonim Kołeck...
Flesz
Elina Gook, 2011 r.
Elina Gook, 2011 r.
J. KOŁTUN Z DZIEWCZĘTAMI, ROSJA
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE